czwartek, 2 marca 2017

Chorowanie, siedliskowanie i imprezowanie

Nowy pomysł na kanapkę; Suchy chleb z marchewką


Mała Mi miała narysować kim chce zostać. Nadal ma w planach rangę kapitana barki. Później dorysowała jeszcze kotwice, które do spółki ze sterem mnie zachwyciły.


Zapalenie płuc Małej Mi się nie rozwinęło, po trzech dniach była zdrowa, za to mnie dopadło zapalenie oskrzeli. Mimo tego po dwóch dniach na antybiotyku nie miałam już serca trzymać Mi w domu (nasiedziała się wcześniej przez własne choróbsko). I tak w środę:
8.02.- Zajęcia w galerii


Tworzyłyśmy mobile


Mi ze swoją lalą- klonem



Roborobale --> rysujące roborobale






Zaraz po tym kreatywne zajęcia na barce
Lego


Kapitan uczy Mi węzłów



Technika rzucania koła ratunkowego



Z barki do Szaflandii

Tym razem było o koali




Nadal każdą wolną chwilę spędzamy siedliskując
10.02.


11.02.-impreza robótkowo-growa


Mała Mi w roli najurokliwszego krupiera whenever wherever:)




12.02. warsztaty plastyczne, rytmiczne i taneczne


Nasze



video


Mała Mi została wybrana bałwankiem :)


video

Relaksacja z wizualizacją= walka z sobą żeby nie otworzyć oczu XD



13.02.


14.02. w przedszkolu Słoneczka tworzyły walentynki




Tego dnia wszystko miało kształt, kolor, smak i zapach miłości




Walentynka Małej Mi: "Kocham Siedlisko"


15.02.- basenior, oskrzela zawetowały mój udział


Siedliskowa sala kinowa


17.02.- Mi zaczęła chodzić na hip-hop. Niestety nie mam zdjęć z tańców, bo odbywają się za zamkniętymi drzwiami, poza wzrokiem rodziców, ale śmiechy dochodzące z sali mówią mi, że to dobra zabawa :D
Po tańcach poszłyśmy na siedliskową imprezę w tematyce Japonii.

18.02. Mi z ekipą świętowała urodziny Piotrusia


Później oczywiście siedliskowanie


Nawet została na trochę beze mnie


Mała Mi pokochała siedliskowego Adama miłością wielką i przysposobiła go na figurę ojcowską (nawet kiedyś powiedziała, że chce żeby przyszedł do niej tata, ale tata Adam a nie jej tata). W ogóle lgnie do facetów, a widując teraz kilku na co dzień, chętnie buduje z nimi relacje. Wchodzi w okres, kiedy podziw tatusia jest dla dziewczynki ważny i chyba dobrze że tak sobie z tym radzi.

"Zrób mi zdjęcie dla pana Adama, bo chcę żeby mi wysyłał serca." (na fb)


19.02.- poranek na barce
Mina Mi na dźwięk wyrzynarki- bezcenna




Po zrobieniu breloków poznaliśmy nowe książki


Na siedliskowej tablicy pojawiają się różne grafiki, kiedy Mi zobaczyła tę po lewej, stwierdziła (swoją drogą trafnie w kontekście metafory) że ci ludzie są ślepi i nic nie widzą... więc dorysowała im oczy :D


20.02.- trening


video


Najpierwszejsze w życiu podejście do robienia gwiazdy

video


22.02. Mała Mi zaprosiła koleżankę na noc; Najpierw poszłyśmy do Szaflandii







Malowanie małych rzeczy z perspektywy Pomelo


Dmuchawce



video


Wracając zahaczyłyśmy jeszcze o siedlisko


Były wspólne szaleństwa w domu, a rano pyszny koktajl na śniadaniowe uzupełnienie energii


Paluszki poprawne politycznie


Na hip-hopie obserwuję ją tylko tak (jeśli ktoś akurat uchyli drzwi):


24.02. w siedlisku



25.02.- bal karnawałowy w przedszkolu


Śniegowa wata, coby się nie rozpuścić od środka ;)










Wygrana w unihokeja

video

video


Dj ma na imię Adam... w związku z czym Mi musiała mieć z nim zdjęcie ;)


Bal się skończył, ale już czekała na nas wielka impreza w siedlisku



Komu uda się wbić najwięcej makaronu w parówkę?


Innowacyjne pistolety projektu Małej Mi



Karaoke najpierw z płyt, później produkcji własnej

video



Mi nie czyta jeszcze na tyle, żeby śpiewać nieznaną piosenkę z kartki, ale i ona trafiła na piosenkę, której tekst dało się natychmiastowo przyswoić

video




Ta dwójka była o siebie zazdrosna, dochodziło nawet do robienia na złość, aż nagle... magia, czar i w jednej chwili chichrali się razem a później nie mogli rozstać


Występów ciąg dalszy


-Mamusiu, mogę Ci coś powiedzieć?... bo mi się tam mikrofon przykleił.
-Jak to Ci się przykleił?!
...ano tak ;) :


Po tych całodniowych szaleństwach, tańcach, śpiewach... byłyśmy skonane, ale w niedzielę rano wstałyśmy na zajęcia taneczne (flamenco- tańczymy tam obie), a później odwiedziłyśmy jeszcze ciocię i wujków.

27.02.

video

Mega postęp po tygodniu niećwiczenia gwiazdy

video


Potreningowo: ryż z własnym musem pigwowym posypany pokruszonym ziarnem kakaowca


Wczoraj w drodze do Szaflandii Mi miała okazję być uczestnikiem ruchu kierowanego przez policjanta


Mała Mi sama robi pranie, bezbłędnie wlewając płyny (nie używamy proszku) i obsługując programator.

Mi: Patrz, dżdżownica jedzie. -gąsienica (taka na koła)

Przyniesione z przedszkola: berek-kibelek

Nasz wujek pracuje w restauracji, obok której przechodziłyśmy w okresie walentynkowym. Mi widząc serduszkowe dekoracje: To dla mnie, bo wujek mnie kocha, z miłością.

Mi: Prawda że gdzie nie pójdę to mnie kochają? Wszyyyscy mnie kochają.

Babcia: No dobra dziewczynki, to się trzymajcie.
Mi łapiąc mnie za rękę: No to daj, trzymajmy się.

Mi zakłada komin, który utknął jej na głowie
Ma: No jesteś gamoniem, wszyscy wiedzą.
Mi: Nie, nikt nie wie oprócz ciebie i Knota (naszego kota).

Mi: Ale fajnie że chodzę na hej-hop.

Wszystkie zbierane trzeci rok prace w glinie Mała Mi oddała na licytacje dla fundacji.

Mi: A czy krew jak leci i się weźmie do buzi to jest piekąca dla języka?
Ma: Nie, krew jest słodka.
Mi: Nie wierzę w to. Ja myślę że jest krwiąca.

Reakcja Mi na żart: Ale to dobre.

Ma: Mi miałaś się przecież ubierać, czemu jeszcze nic nie założyłaś?
Mi: Założyłam! Skarpetki.
Ma: Przez 15 minut?? (dosłownie) To co robiłaś ten cały czas?
Mi: No... musiałam przecież dojść do pokoju.

Mi bez problemu porusza się w rozumieniu aluzji, nie trzeba jej wszystkiego mówić wprost, wystarczy sugestia.

Mi: Pani po ludzku (lucku?) rani (radzi), bo najpierw lucek ranił a później ta pani.

Mi do siebie: Wstań z tego kucku, wstań z tego kucku.
Ma: Z kucków jak już.
Mi: Z kucku, bo ja jeden robiłam.

4 komentarze:

  1. Padlam ze smiechu z tego mikrofonu! :D Bi tez czesto przychodzi i oznajmia, ze "tam" cos sie wylalo/rozsypalo/pobrudzilo... No, samo przeciez! :D

    A moge spytac jaki macie czepek na basen? Bi jak wiesz ma dlugie wlosy i chociaz nie jest wymagany, uznalam, ze bez czepka nie da rady. Ale mimo wszystko, od dolu dostala jej sie woda i nad szyja wlosy byly mokre. Moze macie opatentowany dobry czepek? Wlosy Malej Mi napewno ciezko w byle czym ujarzmic. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy się śmialiśmy :D
      Ja zdecydowanie stosuję gumowe czepki i nam nie przeciekają chyba że Mi ma "śliską" fryzurę np. warkocz, to gdzieś się woda może wcisnąć, ale przy kicie/ koku czepek przylega świetnie. Zauważyłam też że większy, pozornie za duży czepek wbrew pozorom lepiej chroni przed zmoczeniem włosów, niż dopasowany, który jest napięty i przy lekkim zsunięciu już moczy włosy z tyłu i po bokach.

      Usuń
    2. Hmm... Bi tez jest gumowy, ale kupilam taki specjalny dla dlugich wlosow, z jakby dodatkowa "faldka" z tylu i tu moze byc problem... Wydawalo mi sie, ze przylega jak nalezy, ale jednak najwyrazniej nie. :/

      Usuń
    3. Wiesz, niektórzy mają też to wgłębienie między karkiem a głową głębsze, tego się nie przeskoczy, woda znajdzie każdą szczelinę. My w każdym razie nie mamy więcej sekretnej wiedzy w tym zakresie ;)

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)