czwartek, 19 października 2017

Ufff dobrnęłam, czyli; Notka po najdłuższej przerwie ever; Święta, majówka, Dzień Dziecka, Dzień Rodziców, zakończenia roku, wakacje, koncerty, spektakle, zerówka, urodziny

Powiem Wam, że sama chętnie obejrzę tę notkę, bo składam ją tak długo, że zapomniałam już co było na początku. Po awarii komputera przez kilka miesięcy nie miałam dostępu do swoich danych, nie mogłam więc podzielić się naszymi zdjęciami i filmikami, a było co dokumentować bo działo się u nas dużo. Rozpoczynając, cofnijmy się zatem w czasie do marca... 

22.03.- przedszkolne wyjście do filharmonii

Looody


22.03., samochodowa współpraca w Szaflandii




Mała Mi wspierająca inicjatywę biegową


25.03. uczyłyśmy się śpiewać w języku jidysz na warsztatach








Później nasz dzień zdominowało legolandowe szaleństwo





Przy okazji bycia w galerii handlowej (co zdarza nam się tylko w czasie eventów) zajrzałyśmy do sklepu zoologicznego i wszamałyśmy lody.



Mała Mi uwielbia budować z klocków nie mniej od swojej mamy i babci, ma morze pomysłów i co dzień tak może.



Randkowo: tańce, buziańce



Kolejnego dnia rano zameldowałyśmy się na hali wystawienniczej. Tego dnia Mi otwierała pokaz modowy, sami zobaczcie jak jej poszło na catwalku, były emocje! :D


Impreza miała wiele innych atrakcji :)







...między innymi pokazy grup tanecznych. Mi wyrwana z publiczności naprawdę nieźle ogarnęła układ.




Lepienie pierogów... i ich jedzenie


W quzie Mi wygrała wejściówkę na salę zabaw :)


Trochę poczarowałyśmy z planszówkami





27.03. w drodze na trening
"Po treningu będę mieć oczywistą siłę."- Po poddaniu przeze mnie w wątpliwość czy da radę wrócić kolejne 3,2 km na rowerze. Po treningu wsiadła na rower: "Siła jest, moc jest!"


Prelekcja i koncert piosenek Boba Dylana po polsku




30.03. nasze prace nadal wisiały w galerii. Mi swój blejtram podarowała później w prezencie kapitanowi barki :)



Ogrodniczka- przebranie do przedszkola :)




Wieczorem uczestniczyłyśmy w kolejnym spotkaniu podróżniczym, tym razem o Filipinach.
Później wybrałyśmy się na spontaniczny wieczorny spacer ze znajomymi. Graliśmy i śpiewaliśmy na ulicy, upchnęliśmy się w 8 w maluchu, poszliśmy na frytki, ... wszystko "bo czemu nie?"

Zrobiło się zimno, Mi najpierw założyła kurtkę koleżanki (Sherlock) a później moją (gestapo).


1.04.- zajęcia w galerii już w świątecznym duchu


Stworzyłyśmy taką świąteczną doniczkę na prezent dla babci, mi bardzo się podoba :)


Z galerii potuptałyśmy na kiermasz książek do naszej Szaflandii, było dużo zajęć i atrakcji




Sensoryka, zajęcia plastyczne, konkursy


Dzieci budowały z Lego, a później tworzyliśmy wspólną bajkę, do której każdy po kolei dopowiadał coś łączącego dotychczasowe wątki z jego budowlą


Kalambury



Późniejsze siedliskowanie


...plac zabaw


Mi opiekuje się kasztanem



...i koncert


2.04. zrobiłyśmy niezłą kilometrówkę


...najpierw na zajęcia


... a później na wystawę modelarską
9km w dwie strony








Można tam też było pograć w kultowe gry



Dron





Jak widać Mi nie miała dość




3.04.- poniedziałek, przedszkolaki obchodziły Dzień Świadomości Autyzmu, na niebiesko ;)

Malunki Małej Mi


We wtorek wieczorem wracając do domu znalazłyśmy przestraszonego jeża :(

5.04.- wieczorny koncert na strychu


7.04.- wycieczka po muzeum





Spektakl o zajączku wielkanocnym







Zajęcia o kosmosie


8.04.- poranne warsztaty o prądzie






...i późniejsze odwiedziny w wiosce smerfów
Zdobywanie sprawności poszczególnych smerfów









I przedstawienie, które tak się Małej Mi podobało, że poszłyśmy na nie cztery razy i znała je na pamięć






Pokój Smerfetki ;)






Kolejnego dnia...
Pani reżyserzu!



Pamiętacie wygraną Mi w quzie po pokazie? Tego dnia postanowiłyśmy ją wykorzystać (w przerwie między przedstawieniami ;) )



Spacer w chmurach








Mi nareszcie dorwała się do ukochanej Smerfetki


Między przedstawieniami były różne quizy, Mała Mi nie omieszkała wygrać :)


Kanibalizm


Przedszkolna praca


12.04.- przedświąteczne spotkanie w Szaflandii



Nasz ozdobny kurak dołączył do prezentu dla babci


Mała Mi i jej ulubieniec- kochane goopole


Polecam przeczytać polecenia z kart (tych i kolejnych)


Przedszkolne jajcarskie eksperymenty









Wyjazd na święta do dziadków, zabrałyśmy ze sobą siedliskowego misia podróżnika


Przygotowania


Wygłupki z wujem Bubu



Króliczo-kurczakowo


Szukanie prezentów








Świętujemy urodziny wujka


Spacer po lesie, który zmienił się w kocią akcję ratunkową 
Kot (obcy) wspiął się podobno na ok 20 m, poucinane gałęzie nie ułatwiły mu zejścia...





akcja zakończona sukcesem


Mała Mi dostała pizzerię "cioci Kali"


Po powrocie "do domu" pierwsze swe kroki pokierowałyśmy oczywiście do siedliska. Mi zaczęła żartobliwie na siedlisko mówić dom i odwrotnie... 



Cała Mi- połączenie niepołączalnego <3


Jakby ktoś się zastanawiał, Mi zbudowała ambonę- dziadek jest myśliwym ;)


22.04.- zjazd motocyklistów



i coś dla ducha




23.04.- poranek na barce, robimy koszyki (Mi kilka dni temu zaniosła w swoim kasztany do przedszkola)






Późniejszy "piknik rodzinny"


Odwiedziłyśmy muzeum Wyczółkowskiego


Jeśli poświęcisz dziecku czas i uwagę, dostaniesz najczystszą miłość


27.04.- jak zawsze nocny wyjazd do cioci Idy (ponownie z misiem)


Może nie do końca to słychać, ale dzieciaki stworzyły zgrany zespół, przez cały wyjazd jakbyśmy nie mieli dzieci- Twix'iaki nie widziały się bardzo długo, a jakby wczoraj.





Zabita ;)


Z młodszym Twix'iakiem



Muzeum w Klukach








Rowy




W drodze do domu zahaczyliśmy o Wyspę Sobieszewską





I tak minęła nam majówka.
5.05.- świetlica


7.05.- zajęcia weekendowe





Wieczorkiem


Przedszkolne



Kiedy jestem zajęta i nie może przeszkadzać, Mi umie sama się sobą zająć, nawet przez 4 godziny po cichutku


11.05.- zaklinamy wiosnę


12.05.- zajęcia w glinie



13.05.


Monodram




Występ prababci


...i występ U prababci



Hinduska księżniczka


Mamy smaki na lodziaki... nasze własne, domowe oczywiście!


Na posterunku



Przedszkolaki





Mój pomocnik <3



Wycieczka po zakamarkach teatru





17.05.- badania w kierunku anemii sierpowatej (nadal w kwestii brzuszkowej). Od razu powiem że wynik negatywny, sprawa brzuszka zamknięta, jakiś czas temu objaw ustąpił, nie ma tematu. Ale znów dostałyśmy skierowanie na kolejne badania... tym razem odnośnie znamienia, które było kontrolowane po porodzie i później przez dermatologa, a jednak Pani doktor w tej poradni nasunęło na myśl plamę typu cafe au lait, mogącą świadczyć o kilku chorobach genetycznych... do tematu powrócimy ;)



Po pobieraniu krwi Mi zapytała tylko, jak ona będzie pływać z tą kropką ;)
...bo krótko po pobraniu pojechałyśmy na basen


Przedszkolaki na Koziołku Matołku



19.05.


20.05.- z zakochanym w niej Kacpim ;)



21.05.- konkurs recytatorski

Bez od chłopaka...


Mi wybiera opcję:


Dzień Matki- spontaniczne pozowanko






27.05.- urodzinki koleżanek



Warsztaty śpiewania kołysanek


...i ich pisania (Mi swoją zwrotkę narysowała)


28.05.- targ produktów ekologicznych


Hamakowy relaks


29.05.


31.05.- wyzwanie dla podróżników-poszukiwaczy w Szaflandii, a później...
Krzesła mogą być namiotem, bazą, łodzią, czołgiem... jest tyle możliwości...


A później dziecko zasypia o tak:


1.06. i nasze świętowanie Dnia Dziecka (trwało kilka dni)




Smerfetka w wykonaniu pani z ulicznego eventu XD



Były tańce, konkursy, animacje


2.06.








Muzyczna bajka- Czerwony Kapturek





Przedstawienie- Złota Rybka


Fanka



Mi z koleżanką tworzą własną furę



Później Mała Mi miała występ ze swoją grupą hip-hopową na tej wielkiej scenie





3.06.- Dzień Dziecka w przedszkolu i moja wersja Smerfetki ;)




Było jedzenie, magik, loteria, skakańce, różne zadania do wykonania...






W ramach dalszego świętowania pyszne lody


Spotkanie autorskie; Polecamy Wam "Bajki ze Zrozumieniem i Konfiturką"


I Brzechwowe spotkanie z "Królem Julianem" ;)


Później jeszcze siedliskowanie...



A następnego dnia zmagania rycerskie
W tym miejscu trzeba Wam wiedzieć, że do wymarzonych do tej pory zawodów kapitana barki, pilota i strażaka, dołączyły pani z lodziarni i rycerz właśnie.







Nauka od podstaw- jak trzymamy miecz?!

Praca nóg



Tworzenie własnego herbu- projekt Małej Mi












Mucha w mucholocie


Wykucie własnego miecza- jest super!


Pasowanie na rycerza- Mia Waleczna


Przypomnienie zasad rycerskich






Tyle wrażeń, że pora wczesna, a dziecię już padło



A tu Mała Mi zasnęła z nudów, podsłuchując co mówimy za zamkniętymi drzwiami ;P


7.06.- śpiąca seria, bo Mała Mi zaśnie w każdym miejscu, pozycji i warunkach


8.06.- przedszkolny Dzień Rodziców
Zgadywaliśmy, które rysunki to nasze portrety (ja to jak zwykle ta z fontanną na głowie ;) )



Tata Mi to trzeci od prawej- ten z kręconymi włosami


Oprócz wyuczonych ról, dzieci przygotowały też taneczny układ- niespodziankę, było super :D



Po Dniu Rodziców Mi zaprosiła na noc koleżankę, na trening pojechała z nami




9.06. byłyśmy na gali i oglądałyśmy występy iluzjonisty i innych



Nieco później tego samego dnia wybrałyśmy się na festiwal Euro Shorts



Przy okazji miałyśmy okazję przyjrzeć się wystawom w galerii





10.06. podziwiałyśmy małe formy sceniczne, ucząc się przy tym francuskich słówek



Później wróciłyśmy na kolejny dzień festiwalu




-A gdzie ślimaki chowają się przed słońcem, jak nie mają muszelki?


W oczekiwaniu na konkurs piosenek Kaczmarskiego, we wnętrzu, które zatrzymało się w czasie gdzieś w moim wczesnym dzieciństwie




Ostatnim tchnieniem powietrza Mi załapała się na smerfowego dmuchańca


Koncert Banau i Dubska




Wracając do domu oglądałyśmy chyba najpiękniejszy widok nieba jaki zdarzyło mi się widzieć. Zdjęcia nie oddają ani głębi ani kolorystyki, musicie uwierzyć mi na słowo, że było zjawiskowo.



11.06. Mi tworzyła laurkę dla Kacpra będąc już w drodze na urodzinową imprezę







W drodze z urodzin na kolejną imprezę, szybki rzut okiem Mi na Panią Rozenek (jakaś akcja stylizacji była)










Postanowiliśmy wdrapać się na kopułę bazyliki





...bo na dachach miast oddycha się jakoś lżej




Przy okazji zwiedziliśmy budynek w środku






Przed koncertami, na które czekaliśmy, urządziliśmy sobie piknik na trawce. Mi nazrywała dla mnie kwiatków.




Dołączyło sporo znajomych, nie będę jednak rozpisywać tu imion każdej z mrówek ;)


Maleo <3





Mi w koszuli koleżanki



...Panny Wyklęte



12.06.


13.06.- włooosy (teraz sięgają już daleko za dupkę)

14.06.- zakończenie roku przedszkolnego; ognicho, grill, dmuchańce, trampolina, konie...


Pierwsza przejażdżka konno Małej Mi






Nasz kocurkoś też czasem wpada do siedliska


15.06.


16.06.- rejs tramwajem wodnym, tym razem przez śluzy




Patrzymy, jak podnosi się poziom wody







17.06. pojechaliśmy na basen, zaliczyliśmy też saunę, a później...



18.06.- Ruszamy na otwarcie lata



"Tylko nie mocz ubrań"- yhm, za chwilę była mokra po szyję ;)




Koncert Lipnickiej



... Nie rozumiałam dlaczego Lipnicka supportuje Bednarka, wystarczyło rozpoczęcie koncertu, żebym zrozumiała ;) Jeden z najlepszych koncertów na jakim byłyśmy, niesamowita energia i świetna zabawa.




Mała Mi już pod sceną



















Na trening



21.06.- rodzinny festyn podsumowujący rok szkolny i hip-hopowy występ Mi












Święty Mikołaj w czerwcu?


Rozpalanie ogniska (Mi udawała że jest kłodą)


23.06.- Mi po raz pierwszy pojechała na imprezę urodzinową sama


Późniejszy koncert Darii Zawiałow i Cugowskich


Mi chciała jak zwykle iść pod scenę, jednak urodzinowe emocje zrobiły swoje i odpadła (a wycofać się spod sceny nie bardzo jest jak)




24.06.- impreza pływacka, w tym roku startowała nasza drużyna, miałyśmy komu kibicować- na całego!







Przeciąganie liny z prezydentem miasta


"A teraz pokaż, że się boisz"


Parada jednostek pływających






Później słuchałyśmy tańca





Koncert Sztaby z Badachem i Steczkowską








Kolejny dzień imprezy


Zabawne interaktywne przedstawienie





Łódź naszej ekipy


...i inne







Powyścigowy koncert R.Janowskiego



I późniejsze impro ze znajomymi


27.06.- wizyta babci i wujka



28.06.- zakończenie trzeciego roku w przedszkolu


Szaflandia i mój rycerz


Wymarzone wakacje: cała rodzinka przy ognisku u dziadków
Chciałaby też zostać w domu z mamą i jeść lody :)


Przedszkolna niespodzianka od Pani- wspomnieniowa gazetka z ostatniego roku


Spełniamy marzenia- sobotnie lenistwo (nam też się zdarza)


"Dobrze że tu jest tak napisane bo w mojej rodzinie jest tak jak tutaj napisane, że ty wiesz lepiej!"
;)


1.07.- Impresje muzyczne





Imieniny Haliny, rysujemy "dziób" naszej łodzi


Były i nagrody...


Jest podobieństwo?



2.07.- kolejny dzień impresji


Tak Włosi śpiewają po polsku






Zmiana miejscówki i dalszy ciąg



Kolejna zmiana sceny




Tematyka prac; Moje Marzenie, Mi narysowała Pawła, lody, latanie






Przedstawienie Koziołek Matołek, Mi widziała je już trzeci raz, ale jest tak fajne, że chciała znów
















I zaczął się sezon koncertów przy operze; M. Wyrostek


Można i szklanką...


Wracając "rzuciłyśmy jeszcze uchem" na koncert na balkonie


Pychotny naleśnior


Mój prywatny Dali


5.07.- Szaflandia





6.07.- Impro (przed rozpoczęciem Mi nie omieszkała zawładnąć sceną)


Było gł po angielsku, trochę nawet po szwedzku 



7.07.- magiczny spektakl Alicja w Krainie Czarów




A wieczorem koncert The Dumplings


Mi wbiła się w tłum, sama


Ona jego księżniczką, on jej bohaterem :P


8.-9.07.- Twix'aki u nas!!


Spektakl





Koncert smyczkowy





Muzyka zatrzymuje nas na każdym kroku



10.07.- monodram H. Śleszyńskiej, poszliśmy z tatą



Mi po raz pierwszy idzie zupełnie sama do sklepu, przez dwie jezdnie.


Wróciła.


12.07.- Szaflandia, gotujemy bajkę





Warzywne obrazy




Siedzę w sali obok i słyszę jak Mi dyktuje: "Mia i Paweł kochają się"... ;D


13.07.- impro


13.07.- pierwszy raz usłyszałam że Mi jest do mnie podobna (od ekspedientki w sklepie)
14.07.-wernisaż





Głosowanie na projekt murala


Koncert Art of Illusion z wujkami




Moja drobinka mieści się nadal w noworodkowe ciuszki (tylko na długość wyrasta ze spodni i rękawów)


15.07.- Zgotowaliśmy znajomej przywitanie, Mi narysowała świetną pracę i pożyczyła swoją koronę. Zrobiliśmy sobie grilla


16.07.- spektakl




I koncertowe tanga, moja gwiazda jak zwykle tańcząca przed pełną widownią






Lody na chodniku


Zawsze słyszałam i mówiłam że jestem podobna do taty, faktycznie jestem. Kiedy w lipcu byłyśmy u prababci Małej Mi i Mi dogrzebała się do starych zdjęć, widząc poniższe przybiegła do mnie mówiąc że znalazła moje zdjęcie, podczas gdy jest na nim moja mama... chyba jednak mam coś po obojgu rodziców, bo do tego zdjęcia faktycznie jestem podobna.


18.07. wujkowie zabrali Małą Mi na zajęcia do zoo



19.07.- Szaflandia i motoryzacyjne fantazje



20.07. Mi po raz pierwszy pojechała do babci na weekend beze mnie, dojechałam dzień później.
Fajnie mieć już takie duże dziecko, co i sprzątać pomoże i masaż zrobi i do dyskusji coś wniesie...


23.07.- spektakl





Koncert piosenek Stinga w jazzowych aranżacjach 





Tym razem tańczyły też inne dzieci, ale i tak zwrócono uwagę publiczności na Mi "i jej grupę" ;)




Prezent imieninowy od Mi dla znajomego


Kaktus


26.07. z okazji moich imienin, w siedlisku odwiedziła nas rodzinka
Szaflandia- krótka przerwa w świętowaniu





27.07.- impro muzyczne


Urodziny siedliskowego wujka
Mi bawiła się w poród lalki którą nazywamy chłopięcym imieniem. Pytała dlaczego on nie ma penisa, bo faktycznie ta lalka ma nawet sutki i pępek, ale jest bezpłciowa. Dla Mi penis to najnormalniejsza część ciała, jak ręka, czy głowa, nie ma żadnych zahamowań żeby na tego typu tematy rozmawiać czy pytać. Jakiś czas temu spontanicznie ułożyła nawet piosenkę o penisie, tak jak wymyśla czasem piosenki o różnych innych rzeczach. 


Mi nie chciała iść ze mną na koncert, więc została ze znajomymi. Śmialiśmy się że za dwadzieścia lat na terapii będzie opowiadać "...i wtedy matka zostawiła mnie z jednorożcami" XD



29.07.- Szaleństwa na działce u Kacpra




30.07.- impro dla dzieciaków





I koncert tenorów













2.08.- Przed zajęciami w Szaflandii, zobaczcie jakie cudo mijałyśmy po drodze...



Nasz słoń


...i pirat


Chwila na placu zabaw


3.08.


Impro


...z użyciem naszych akcesoriów




"Rodzinny posiłek" XD


5.08.- koncert przy fontannie







Produkcja lodów na całego



6.08.- przedstawienie o Mysi na którym też już kiedyś byłyśmy


Moja panienka



I koncert harmonijek ustnych


Na tych koncertach zawsze wypełniony jest cały amfiteatr (pnie się wyżej niż na zdjęciu), ludzie stoją też na moście, siedzą na trawie za barierkami i po drugiej stronie rzeki, ludź na ludziu, a Mi beztrosko wychodzi przed tą całą publikę...








Z dedykacją dla dziadka




Mój kochany trzmiel


7.08.- monodram Sz. Majewskiego


8.08. Mi po raz pierwszy uczestniczyła w pogrzebie. Nie znała osoby, którą żegnaliśmy (była to mama naszej cioci), nie wiem czy kiedykolwiek ją widziała. Podeszła do tej nowej sytuacji z dużym zainteresowaniem, zarówno w czasie mszy, jak i pochówku. Chciała wszystko dokładnie widzieć i zadawała sporo pytań.

Późniejsze oczekiwanie w słonku na transport



Biedna pogryziona spuchnięta nóżka


9.08. w Szaflandii żegnaliśmy natomiast Wandę Chotomską zagłębiając się w jej twórczość i tworząc zainspirowane nią prace



10.08.


Impro


11.08. Mi zaprosiła na noc Kacpra. Po raz pierwszy powiedziała że chce się kąpać za zamkniętymi drzwiami, żeby nie patrzył (a jeszcze w maju kąpała się w jednej wannie z Twix'iakiem, nie wiem czy zaczęła nam się era wstydu, czy to zarezerwowane tylko dla Kacpiego ;) )



13.08.
Koncert; Człowiek orkiestra


Interesujący spektakl o dziewczynce, przemycający podstawowe zagadnienia z tematyki rysunku (wyobraźnia, wymiary, światłocień, mieszanie barw, perspektywa, płaszczyzna itp.)








Koncert- jazz po cygańsku



Spójrzcie na jej reakcję na oklaski- ten uśmiech ;D




Zamiłowanie do dziwnych połączeń na talerzu trwa, tym razem zaserwowana kanapka z dżemem, bananem i wędzonym kurczakiem


14.10.- mój pomagier




16.08.- wernisaż Puchatkowej wystawy w Szaflandii





Nasze prace w temacie

19.08.- promocja nowych Minionków









Podobnie jak przy Smerfach, były konkursy, Mi zgarnęła najwięcej nagród ze wszystkich dzieciaków, a jak tylko wyczaiła bezpański mikrofon, zabierała się za śpiewanie



Przygotowanie do sesji



...i trafiła na okładkę gazetki ;)







Konkursy



...i nagrody


Spotkałyśmy moją koleżankę z trójką dzieci i spontanicznie wylądowałyśmy u niej. Dzieciaki od razu się polubiły.


Następnego dnia powróciliśmy całą ekipą








Kolejne nagrody wygrane w konkursach, było tego jeszcze więcej


Późniejszy koncert O. Bończyk w repertuarze K. Jędrusik




21.08. Szłyśmy koło domu mojego nieżyjącego już taty i opowiadałam Małej Mi że tu kiedyś było lodowisko (kryte), które wyburzyli, a Mi na to, że przecież jest lodowisko (miała na myśli tę kałużę) XD



W oczekiwaniu na występ K. Jandy
Nieubłagana ulewa i cały wypełniony ludźmi amfiteatr śpiewający Pust wsiegda budet solnce...






23.08.- Szaflandia





Rysowanie przedmiotów w oparciu o kształt kredki, sporo wymyśliła



24.08.- monolog G. Halamy o byciu grubasem i nie tylko


25.08.



Koncert Pawbeats z między innymi Mariką, Marceliną, N. Grosiak, Buką, Kękę...




Książka oddana do druku w 1953r., wydana w 55r., w 56. podarowana przez moją babcię mojemu stryjkowi, czytana przeze mnie w dzieciństwie niezliczoną ilość razy, a dziś czytam ją Małej Mi. Stare książki są piękne i niosą niezwykłe lekcje.


26.08.- kolejny koncert przy fontannie









Finisaż tymczasowej galerii




27.08.- koncert E. Adamiak




She's already! ;)








Autoportret


29.08. Mi brała udział w reklamowej sesji weselnej, do pracy szłam z takim tobołem z zaopatrzeniem do ubierania, obucia i czesania




Efektu sesji niestety nie mogę tu wstawić, ale wyszło pięknie, a pracował nad tym nasz ulubiony fotograf.








30.08. w Szaflandii tworzyliśmy dużo drzew


Przechodząc obok barki i widząc kapitana, Mi zawsze zleci na dół się przywitać



31.08. ponownie przedstawienie sprzed 2,5 tyg, tym razem grane w innym miejscu


A później warsztaty w muzeum



2.09.- nasz ukochany festiwal książek dla dzieci
Lekcja kaligrafii







Przedstawienie nr 1



Przedstawienie nr 2








Fotka z Albertem


Warsztaty detektywistyczne, poprowadzone brawurowo i prześmiesznie


Gęboludy



Brzechwowy koncert







Późniejsza impreza plenerowa





Kto chętny na spontaniczny trening? - Mała Mi pierwsza!





Joga


Wymarzony pojazd



Pożar!


Jeden z wymarzonych zawodów





Koncert Jamala





3.10.- kolejny dzień festiwalu
Warsztaty ortograficzne






Przedstawienie










Po nim tworzyliśmy własne totemy



Koncert



Podróż zabytkowym autobusem


...prosto na koncert żegnający wakacje
Mogłyśmy wejść za barierki, Mi poszła sama


Sound'n'Grace















Sara Pach


...i Margaret 
"Mamo! Piosenka ze Smerfów!!!" ;D







Naga prawda


5.09.- pierwszy trening w nowym roku szkolnym
Mała Mi wyróżniona, to Mała Mi zadowolona


Magik w przedszkolu



Szaflandia i prace z makaronu (tylko mi to przypomina zarys Polski?)



8.09.- Kolejny cudowny, jak się okazało, nowy festiwal
Bajarka opowiada...



9.09.- Drugi dzień festiwalu
Warsztaty wyobraźni


Opowiadacz


Chwila relaksu na placu zabaw- zabawa kamyczkami



Impreza finisażowa Puchatkowej wystawy










Wracając zahaczyłyśmy jeszcze o koncert oratoryjny w wykonaniu między innymi O. Bończyk czy M. Miecznikowskiego




10.09.- Trzeci dzień festiwalu
Warsztaty, na których Mała Mi była sama, beze mnie





Przygotowania do cyrku bez przemocy



Przerwa obiadowa


I czas na show

















Na koniec niespodzianka przede wszystkim dla mnie, operowe spotkanie z Nutką. Dla Mi pierwsze w życiu, ale ja pamiętam jak ukochana Nutka odwiedzała nas w przedszkolu, kiedy sama byłam w wieku Małej Mi 




Rok (przed)szkolny rozpoczął się na dobre. W tym roku Mała Mi rozpoczęła zerówkę. Razem z nią powróciła masa zajęć dodatkowych w przedszkolu (m.in. angielski, zumba, ćwiczenia dykcji, glina, robotyka i duuużo innych), ale też treningi, hip-hop, basen. Tu nic się nie zmieniło, jednak w tym roku Mi dostała się również do chóru i zespołu, na zajęcia sceniczne i taniec. Miało być tylko na próbę i do wyboru, ale póki co Mi nie chce z niczego zrezygnować, jakimś cudem jeszcze ogarniamy ;)





13.09.- Szaflandia i zajęcia o złym wilku








New size ;)




Na hip-hop w tym roku Mi chodzi do zaawansowanej grupy, jest wycisk (właściwie chodzi do dwóch grup, żeby więcej ćwiczyć)






Każda sposobność jest dla Mi super żeby tańczyć (w końcu to street dance)



W tym roku przedszkolaki mają grupowego pieska. Co piątek przez losowanie wybierany jest dla niego weekendowy opiekun. Tym razem szczęściarą była Mi





Mała Mi czyta już całe czytanki :)


Psiak opowiedział innym pluszakom, jak to jest mieszkać w przedszkolu


Pomógł też Małej Mi stworzyć zaproszenia na jej smerfastyczne 5. urodziny

 



Praca z zajęć scenicznych



26.09.

Jaki Eskimos, takie igloo


Przedszkolne poszukiwanie darów jesieni








Hip-hop


Mała Mi i jej autorskie układy choreograficzne...




Weekendowe zajęcia





Mi uwielbia błyszczeć- brokatowe balerinki i korona, to jest to ;)



Everybody loves Mi 


Jedna z grup hip-hopowych Małej Mi


Przedszkolaki załatwiają sprawunki









Domek smerfa


7.10.- goście przyjechali już dzień przed urodzinami


8.10.- Tego dnia Mała Mi skończyła 5 lat. Gości zaprosiła do naszego siedliska. Najpierw smerfna impreza z "Pippi" (nadal tak nazywa animatorkę, niezależnie czy jest we własnej osobie czy jakimkolwiek przebraniu) dla dzieciaków, a później rodzinka :)





 





9.10.- przed próbą chóru Mi rozwiązał się but, więc odruchowo poprosiłam żeby podeszła i jej zawiążę, po czym zapytałam "A może chcesz sama spróbować? Pokażę Ci jak." Wystarczyło że powiedziałam, a ona po prostu wzięła sznurowadła i zawiązała, za pierwszym razem. No to teraz już sama się do nich schyla :D


Prezentowe pobojowisko



Przychodzę po dziecko do przedszkola, dziecko pokazuje mi swoje nowe dzieło "narysowałam wojnę"... aha! ... i podobno wcale nie rozmawiali na ten temat w przedszkolu


Trening


Mi wymyśliła że będzie spać na materacyku- wykończona (jeszcze po urodzinach)


13.10. z okazji dnia nauczyciela panie w przedszkolu przebrały się za postaci z bajek i opowiadały historie



Prelekcja o niewidomych przed hip-hopem


Jeden z prezentów... księżniczka


Wielka radość z naklejek uzbieranych na świeżaka, pierwszy raz jej się udało


Mi sama składa już nawet takie trudne lego (nawet mi się trudno połapać akurat w tym zestawie)


16.10.- przed pierwszym w życiu śpiewającym występem- koncertem papieskim
Mi chodzi na zespół od równego miesiąca, próby są raz w tygodniu, a zdołała nauczyć się wszystkich niełatwych tekstów. Jeszcze dwa dni przed występem Pani robiła selekcję kto wystąpi a kto nie.









It's all about Mia


Dzieciaki wzięły udział w warsztatach panowania nad agresją







Teksty, tekściki: 

Powiem ci że to bardzo piękny dom. (o domu zbudowanym przez siebie z lego)

Chcę deskorolkę taką, ale z podniebieniem pomarańczowym.- zawieszeniem

Niesmakliwy- nie smakuje mi

Ale mi dręczy noga- drży

Gąsiennica- gąsienica

Ale pan ma dziwne włosy, jak po basenie. To pewnie dlatego, że jest bardzo gorąco.- O facecie z irokezem

Chodzą na słupach- szczudłach

Sola- sól

Chcę loda, chłodzi mnie ten pyszny smaczek.- (i weź tu człowieku nie ulegnij)

Odruszę- wyruszę

Fuck to inaczej przeklęcie.

Zobaczę czy nie kłamię. (po czym następuje chwila zastanowienia i wyrok)

Ty nie jesteś w mojej rozmowie teraz.

A ja znam dwa słowa trudno. Trudno np. ćwiczyć i trudno coś tam... że nie ma lodów np.

Omarzniesz- zmarzniesz

Ale jest trudno żyć z kotem albo psem bo wtedy będą podjadały szyneczkę, to jest właśnie trudne życie.

Pani zadryńdryła dzwoneczkiem

Zakrzyżone-skrzyżowane

Ja zgasłam światło.

A co to znaczy odporne naleśniki? (wyborne)

Faktyka- faktycznie

Koreczek od kakałka- kożuch

Swoją marynarkę pozostawiam na brzegu - po pierwszej próbie Barki

Wyjdź bo cały czas na ciebie patrzę i nie mogę robić. Bo nie umiem na ciebie nie patrzeć, jak ty taka
piękna.

Już mi oczy zemdleją zaraz całe.- zmęczona

To nie fair że kot ma jedzenie a ja nie

Rolnik w sandolinie

Próg od słoneczka- promyk

Ja bym wydziurawiła w środku dziurę.

Skrótszyć- skrócić

Na wsianę- stóg siana

Przyszła do mnie rano: Mam taki jeden przypadek (pokazuje bombla od komara)

Na widok agregatu: A tu się produkuje powietrze?

Alleluja: ja znam tą piosenkę!

Kiedy pada deszcz, pani w przedszkolu mówi że to aniołki sikają. Po przedszkolu w deszczowej aurze Mi: A może w niebie stoi człowiek i tak na nas sika (z demonstracją mężczyzny oddającego mocz)

Mi w trakcie zabawy, żartobliwym tonem: A ty się tak nie wkurwiaj. (podobno koleżanka tak mówi...lekutko mi szczena opadła, ale z drugiej strony dziś słyszałam jak inna rzuciła siarczystym k*rwa dwa razy)

Mi ma w przedszkolu zajęcia dodatkowe z piłki nożnej. Na te zajęcia dzieci się przebierają, ciuszki mają w szatni. Przychodzę po nią w dniu, kiedy mieli piłkę, a Pani mówi że Mi nie chciała się przebrać na piłkę, bo twierdzi że ciuszki w szafce to "dres na specjalną okazję" XD

Malujemy paznokcie, Mi pokazuje mi turkusowy lakier: Tym kolorem, tylko czerwonym. (chodziło jej o rodzaj lakieru)

Idziemy po ulicy w ciszy. Mi niesie lalkę, jak niemowlaka, głaszcze ją i nagle wypala: Mamooo, a czy moja komórka jajowa jest już gotowa żeby mieć dzidzię?

Na próbie uczyli się nowej piosenki, w tekście jest:
Cobyście nam łojce długo zyli i dla syćkich ludzi miłość mieli.
Mi zapamiętała tylko "miłość mieli" i pyta: Czemu mielić miłość?

Mi: Postaram się o tym zapomnieć, żebyś mogła zrobić niespodziankę  i postawić mi na biurku. (zawoluowana prośba o kupno kleju)

Mi zadaje sporo trafnych pytań typu: Gdzie ślimaki bez muszelek chowają się przed słońcem?

Jest też kreatywna w dziedzinie komplementów: Masz ładne spodnie w kolorze stóp.

Mi: Pachniesz jak parówka
Ja: A to dobrze czy źle?
Mi: Śmiesznie.

Ja: Uważaj, próg
Mi: Ja wszystko widzę, nie jestem przecież bezocznym człowiekiem.

-Krowy dają mleko
Mi: A myszy dają ser

Mi: Mogę wody?
Ja: Weź sobie.
Mi: Ale ja się boję że będzie mokra

Ja: Tak jakby zlałaś (w sensie: połączyłaś) te tematy trochę.
Mi: Przecież temat nie jest wodą.
Olga: Temat rzeka...

Mi: O majn gota
Ja: A wiesz co to znaczy oh my got?
Mi: Co?
Ja: O mój boże. A ty wierzysz w boga?
Mi: Tak, ale chcę iść do pieca, nie do nieba
Wiara Mi jest bardzo chwiejna zmiana wierzy/nie wierzy zachodzi czasem kilka razy dziennie. A to przez dylematy typu: A panie powiedziały że Jezus żyje, a nie żyje.

Mi: Te bransoletki mi się nie podobają i nie chcę ich mieć
Ja: Ale to od taty.
Mi: To nie podobają mi się jeszcze bardziej niż myślałam

Przed pogrzebem, tłumaczę jej co się będzie działo
Ja: ...i przykryją grób taką wielką ciężką płytą
Mi: Przecież płyty są do komputera i nawet ja je mogę podnieść

Mi: Może dam mu (kotu) trochę szyneczki? Będzie szczęśliwy i nie będzie jadł nam.
Ja: Nie, on nie ma żebrać.
Mi: Ma żebra!

...
Mi: Ten kubek jest szklany czy jaki?
Ja: Ceramiczny.
Mi: No to ceramida.
Ja: Ceramika.
Mi: A wiesz co to ceramida?
Ja: Nie wiem, nie ma takiego wyrazu.
Mi: Jest, to taki trójkąt z jedzeniem.
(czyli było w przedszkolu o piramidzie żywieniowej)

Mi: Nuudy
Ja: Inteligentni ludzie się nie nudzą podobno, tak mi rodzice mówili.
Mi: Ja nie jestem w ogóle inteligentna.
Ja: A wiesz co to znaczy?
Mi: Co?
Ja: Mądra... z grubsza
Mi: To twoi rodzice kłamali

Ja: Pani pozwoliła?
Mi: Tak.
Ja: A pytałaś?
Mi: Nie.
Czyt. pani pozwoliła = akurat dziś nie przypomniała że nie wolno ;)


Ogólnie Mała Mi nie jest już taka mała. Waży ok 18kg, mierzy ok 106cm, czyta, pisze (nawet pomaga starszym dzieciom w pisaniu), liczy... a ostatnio dwa razy została sama w domu (na ok 10 min). Jej ulubioną rozrywką na nudę stało się obliczanie w pamięci układanych przeze mnie matematycznych zadań z treścią typu: W parku rośnie 6 drzew, na każdym rosną po 3 gruszki. Ile jest gruszek? Taki mamy ostatnio sposób na zabijanie czasu np. w tramwaju. Mi jest bardzo opiekuńcza w stosunku do młodszych. Chce iść do szkoły sportowej (nie pójdzie) a w przyszłości poślubić Leona, Kacpra, albo Patryka (jeszcze nie wie).