piątek, 13 maja 2016

Lato wiosną, balet, nietypowy koncert, włosssy i postępy

Jestem z siebie dumna, zmieniłyśmy taktykę i oto efekt :]


Ostatnio pisałam o postępach na basenie, ale na gimnastyce Mała Mi też ma złotą passę.
Na zeszłoczwartkowym treningu pojawili się nawet dziadkowie z Bubu, żeby podejrzeć Małą Mi. Niestety nie zostali do końca i stracili np. takie widoki

video

Pani kazała przynieść słoik do tajemniczego projektu...


W zeszły piątek zupełnie przypadkowo i spontanicznie Mi odbyła swoją pierwszą lekcję baletu. Tak jej się spodobało i dobrze poczuła się w szkole muzycznej, że chce tam chodzić. Na razie nie chcę jej przemęczać ćwiczeniem 5 razy w tygodniu, ale jeśli lekcje będą też w wakacje, kiedy odpadną nam treningi i basen, to kto wie... Bardzo podobało mi się prowadzenie zajęć, Mi po jednej lekcji wie co znaczy i umie zademonstrować np. pierwszą pozycję, plie i kilka innych nazw których mi nie udało się zapamiętać lub nie wiem jak je zapisać :P








video


Po tych tanecznych wygibasach pannie zachciało się jeszcze zadawać szyku na placu muzycznym

video


video

Kolejny dzień też tam spędziłyśmy, razem z ciocią Marysią, a w niedzielę...


Najpierw wpadłyśmy na zajęcia w Pałacu, tym razem traktujące, jakże trafnie o przeróżnych instrumentach muzycznych


Mi jak dotąd jeszcze nigdy nie była tak aktywna :)


Później szybko przewędrowałyśmy na koncert
Chwila na uzupełnienie energii


I zasiadłyśmy... na scenie. Super wymyślona formuła: dzieciaki na poduchach w jakiejkolwiek wygodnej pozycji, rodzice na krzesłach za nimi, wszyscy zasłuchani i zadowoleni. Koncert składał się z dwóch części;
Występ oktetu w repertuarze iście zwierzęcym



Oraz kwartetu (czwarta dziewczyna przy klawiszach) z muzyką "dorosłą" tej pani do świetnych tekstów M. Mikołajewskiego





Poniedziałkowa elegantka


:D w końcu <3
(o to chodziło, zmiana kosmetyków i procedur dobrze im zrobiła)


Obiecane w weekend lody


I trening, Mi czasem w poniedziałki chodzi do starszej grupy, dzieciaki robią tam trudniejsze rzeczy, a trenerka cały czas z lękiem ją asekuruje ;)

 Obok włosów Mi nie można przejść obojętnie:


video

video

video

video

video
 
Na tym treningu Mi po raz pierwszy (i drugi) samodzielnie i bez asekuracji zrobiła przewrót w przód na prostych rękach, nie spodziewałam się że jej tak szybko wyjdzie (zła matka) i nie udało mi się nagrać :(((

Mi ma fizia na punkcie okularów, w tym tygodniu jak widzicie nosiła trzy różne pary i zawsze się domaga, okulary muszą być!


A to już wczorajsze warsztaty integracyno-plastyczne z rodzicami w przedszkolu i nasze prace:
pop-cornowy bez, łapacz snów i zapachowe serduszka



A po warsztatach całe w brokacie na trening

video

Dziś zaprowadziłam Mi do przedszkola po 7:00, bo po raz pierwszy pojechała na autokarową wycieczkę. I znów (od kilku dni) mam problem z separacją, bo moja Mi nigdy nie była tak daleko ode mnie buuu Na odległość tęskni i martwi się jakoś bardziej. A Mi pewnie bawi się w najlepsze, bo wybrali się do Wioski Chleba w Janiej Górze i mieli zapowiedziane mnóstwo atrakcji :) Czekam na jej relację...

5 komentarzy:

  1. Matko, jak ona odwaznie skacze w te gabki! :)

    Wlosy ma piekne, to prawda. I widze, ze nawet udalo Cie sie je wyprostowac! To musialo byc nie lada wyzwanie! :)

    Ale macie lato! U nas jeszcze jutro ponad 20 stopni, a od niedzieli znow ochlodzenie, buuu... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, nawet miała pretensje, że nie skakali tym razem z równoważni (tej wysokiej obok), podczas kiedy niektóre dzieci boją się nawet z brzegu zeskoczyć.
      Włosów absolutnie nie prostowałam, nigdy!
      Pogoda u nas taka sama, od dwóch dni ulewy, dziś przez część miasta nie dało się przejechać, bo ludzie mieli wodę do połowy samochodu (z relacji koleżanki, która tamtędy "jechała"), ale my i tak chodzimy w krótkich spodenkach i odkrytych butach 8>

      Usuń
    2. Właśnie zobaczyłam zdjęcia na fb i faktycznie dziś aż autobusy spływały jezdnią w poprzek...

      Usuń
    3. O patrz, a ja na ostatnim zdjeciu, przysieglabym, ze wyprostowalas Mii lokasy! :D

      O matko, katastrofa z takimi ulewami! Co za duzo, to niezdrowo! ;)

      Usuń
    4. Skręt to u nas kwestia sposobu rozczesania i mazideł ;)

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)