sobota, 30 stycznia 2016

Kolejne karnawałowe szaleństwa!

18.01. w drodze na zabawę zasypywał nas jeszcze śnieg.
Gdy dobrnęłyśmy


Były tańce


Hit wszystkich imprez

video

...i cyrkowe zabawy


video
Uczyliśmy się żonglerki dwoma i trzema chustami


Prawidłowego chwytu


Choć można i tak ;)

 
Bis
 
video
 
Później w domu zauważyłam że Mała Mi bez trudu układa już sama puzzle powyżej 100 elementów
 


Praca Mi, tym razem dzieci tworzyły z gliny aniołki. Znów nie mogłam odeprzeć skojarzenia (jak nie Donnie Darko, to...)


Szczerbatek?


20.01. poszłyśmy do Szaflandii, świętować Dzień (pra)Babci


Była bajka o Trzech Świnkach


I plastyczne wariacje na temat jej fabuły


Prace Małej Mi:
Wilk w więzieniu i uśmiechnięte świnki

 
Oraz pierwotnie zniesmaczona świnka nad miską zupy, teraz się uśmiecha bo Mi wytłumaczyła jej że to przecież pomidorowa! ;)
 
 
 
Ile radości może dawać nawet odrobina śniegu
W drodze z treningu...

video

Ostatnio miałyśmy kilka okazji do tropienia śladów


Dzień (pra)Babci part II- proszony obiad


Mi nareszcie się doczekała. Bal w przedszkolu!
Wyglądała cudnie (jakoś tym razem zdjęcia nie oddają uroku stroju, w ogóle się nie udały w ruchu i kiepskim świetle :/ )


Tańce, hulanki, swawole, powtarzanie układów tanecznych, gra na gitarze...


video

Był nawet pokaz magika. Naprawdę niezły! Dzieci były zachwycone i zszokowane, zwłaszcza częścią interaktywną.
 

Prace plastyczne


Całe przedszkole udekorowane było balonami, dłuuugimi girlandami do żyrandola, balonowymi ośmiornicami itd.


Dzieciaki mają w przedszkolu zajęcia z robotyki, na balu też można było zrobić swojego robota.



Jak zawsze była też wata cukrowa



Już następnego dnia rano pomaszerowałyśmy na zajęcia do Pana Piotra. Tylu niespodzianek jeszcze chyba nie było. A po drodze lekcja... po czym możesz odróżnić ślady kota i psa...
 


Rzucono nas na głęboką wodę razem z szarym papierem i nakazano zrobić sobie przebrania na późniejszą zabawę-niespodziankę. Małe Mi zostały we włosach piórka z poprzedniego dnia, więc wybór był oczywisty.



A po przejściu do innej sali czekał na nas DJ Yaki :D


Co więcej, poświęcił swój sprzęt z misją nauczenia naszych dzieciaków DJki

video
W kilku krokach Mi zaliczyła kurs ;)

video


video

Była impreza, ale to nie miał być koniec. Dzieciaki ruszyły na wojnę! Kto przerzuci wszystkie kule na stronę "wroga" (jak widać walka była zacięta i brutalna) Dziewczyny bezapelacyjnie wygrały! (dwa razy)



Później trening stron prawa-lewa, który wygrała... Mała Mi





 
I szczur, dla wykończenia gromadki
 
 
Tego dnia dziewczyny zdecydowanie królowały. Bo w babach jest siła ;D
 
Ten tydzień miałyśmy spokojniejszy. Byłyśmy na kontrolnej wizycie u gastrologa, Mi będzie jednak miała tę biopsję, ale do tego czasu może wszystko jeść. Co do SIBO to poprosiłam o skierowanie na kontrolny test, ale niezależnie od wyniku nie jest to raczej główna przyczyna. Na leku (poza tym że miała wyniszczoną skórę, popękane usta...) jeśli chodzi o brzuch było dobrze, ale kiedy tylko go odstawiłyśmy... mimo negatywnych wyników badań nadal z doktorem skłaniamy się ku myśli o celiakii (z ograniczeń dietetycznych wyszło mi że albo zboża albo ew. mleko, oba testy dawno miała i zaprzeczają), przyczyna przecież może też nie być pokarmowa, tylko jaka? Przed nami też alergolog (bo tak długo czekamy) i masa innych badań.
 
A teraz pozytywnie! Z ostatnich dwóch tygodni:

Śpiewam Mi "Na raz, na dwa..."
Mi: A tam jest ciemno?
Ma: ???
Mi: W tej piosence, jest jasno czy ciemno cały czas?
abstraction
(Pisząc to zaczęłam nucić piosenkę i mi znów zadała powyższe pytanie, tym razem wyjaśniła ... "bo jak się leci rakietą to jest ciemno")

Jemy dwa różne jogurty, Mi pyta czy mi smakuje...
Ma: A Twój jest dobry?
Mi: Yhm, ale trochę mniej, bo ja lubię mniej dobry.
...bo szczęśliwy kto lubi to, co ma ;)

"My się zagoimy, na palcach chodzimy"

Mi pyta, w którym miejscu jej zabawka jest rozdarta:
-A pokażesz mi gdzie się odszył?

Nie może założyć buta:
Ma: Mia, nerwy nie pomogą.
Mi: JA NIE JESTEM NERWA! (w takich chwilach mam wrażenie że to właśnie byłoby dla niej najodpowiedniejszym imieniem, bo to taka moja (Mi)nerwa)

Mi się kąpie, chce żeby podała jej zabawkę do wody:
Mi: Kukurydza (nie ma takiej zabawki)
Ma: A jak ona wygląda?
Mi: No ten ptaszek taki, o ten!
Ma: To jest kura! (no dobra, zanim tak odpowiedziałam, musiałam przestać się śmiać)

Mi często mówi, że coś jest wysokie aż do ściany, albo że ona urośnie aż do ściany

"...Na ten gest mnie stać
Co tam burzy mnie" i upiera się że tak tam jest ;)

odziwiłaś- zdziwiłaś (to chyba po dziadku)

świętowe- świąteczne

pierścionki- pionki do gry

mięso ze skorupką- ze skórką

oblizowałam się- oblizywałam się

Wspomnę jeszcze, że Mi śpiewa coraz więcej piosenek własnego autorstwa ;)

A przed nami trzy dni świętowania wtorkowych imienin Małej Mi, ekscytacja Mi nie zna granic.

2 komentarze:

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)