niedziela, 17 stycznia 2016

Karnawał trwa!

W poniedziałek wylądowałyśmy na szpitalnej izbie przyjęć z zapaleniem ucha, Mi miała wysięk krwawy. Poza uchem kompletnie zdrowa, tylko podwyższona temperatura poprzedniego dnia. Akurat przyjechał tata, Mi miała tyle energii, że biegała po korytarzu i grała w wyimaginowaną piłkę.


Trzy dni nie była w przedszkolu, a wtorkowy trening dosłownie przespała, ale w środę zjawiłyśmy się w Szaflandii. Mówiliśmy o tym jak wygląda miasto w poszczególnych porach roku i co można wtedy robić.


Później z przyniesionych opakowań wszelakich stworzyliśmy makietę wymarzonego miasta latem. 

Samodzielne prace Małej Mi: kot i pojemnik na prezenty


Nasz plac zabaw, basen i zespół szkół (poszłam na łatwiznę z tą edukacją)


 


Trening to zawsze okazja do zabawy


W piątek po przedszkolu pojechałyśmy na bal, Mi w mgnieniu oka zmieniła się w geishę. 


Tak wywijała, że tylko stać i nagrywać

video
 
Nie będę przynudzała wszystkimi filmikami, ale to trzeba zobaczyć XD
 
video
 
 
Wczoraj do Mi przyszła koleżanka.
Dziś za to plany nam nie wypaliły i spędziłyśmy spokojny dzień w domu, a na obiad Mała Mi przygotowała owsiane klopsiki
 
video

Po badaniu laryngologicznym ubieramy się i mówię:
Ma: Idę zamówić taksówkę.
Mi: Sówkę? Jaką sówkę?

Czekając na samochód Mi wspięła się na ogrodzenie i udaje że nie może zejść, tata ją przytrzymał:
-mój bohater hihi

Pan taksówkarz chciał być uprzejmy, odbierając nas spod szpitala pyta więc Mi co i jak, Mi akurat rzuciła coś do mnie i krzyczy do niego:
-Ja mówiłam do mamy!

Odbieram Mi w czwartek z przedszkola, mówi że jest głodna, pytam więc czy zjadła podwieczorek, potakuje, pytam co było:
Mi: Taki czerwony owoc.
Myślę, przecież truskawki czy arbuzy to nie teraz (poza tym przypominam że Mi miała nie jeść owoców!)
Mi: Pomidor, ale taki spuszczony.
Ma: A jaki to jest spuszczony?
Mi: No taki w miseczce, żeby jeść łyżeczką
... chodziło jej o kisiel. Jakim cudem ja na to wszystko wpadam?! ;)

Mi nadal mówi odpocznąć i zdejmiłam- nie do przeuczenia, ale kiedy odmienia to poprawną wersję.

2 komentarze:

  1. No swietna mala tancerka! :D

    Nik mial kiedys takie bezobjawowe zapalenie ucha. Ani goraczki, ani bolu. Dowiedzialam sie przypadkiem, przy bilansie 18-miesieczniaka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie było bezobjawowe, Mi po prostu dobrze znosi ból. Good for her.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)