wtorek, 11 listopada 2014

Październik w przedszkolu i jak tu się dogadać

Mr Wiktor :D
 















U can stay under my umbrella


Mała Mi nie musi zakładać papci 


...ona ma od tego ludzi ;)





Widać, z kim mój lump lubi się bawić najbardziej- z innymi łobuzami :D
Ponad widoczne, Mi robi postępy na basenie (jutro kolejny). Coraz ładniej śpiewa piosenki z zabaw z przedszkola, często zna już po kilka wersów. Umie się już uczesać! ...i uczesać mamę ;)
Na mnie ostatnio najczęściej mówi "mamuśku" (to ma być taka jeszcze milsza, bardziej zdrobniona forma od mamusiu ;) ).
 
Garstka słówek i idiomów dla średniozaawansowanych (zasada gramatyczna: wtykamy niepotrzebną samogłoskę do każdego możliwego wyrazu):
kubeku- kubku
chlebeka- chlebka
odzioja ewaluowało w odziajon- ogon
pójdzieć, idzieć, jedzieć
do umyjacia-do umycia
pani dobdże, pani dobdże- dobrze dobrze panie bobrze
będę zobaczyć- zobaczę
to jest od tu-to jest od tego/ to pasuje do tego
--------------
Ja: Mijuś, co robisz?
Mi: Y, TO, wieesz?
...
--------------
Mi bawi się z maskotką w doktora, naklejając wyimaginowany plasterek:
-To jest taka mała naklejka i nie bój się.
--------------
Nie ten kolor:
-Proszę umyć herbatkę, bo jest brudna.
--------------
Mi je orzeszki:
-A czemu to są orzeszki?
--------------
Ja: To jest twoje.
Mi: Czy mamy?
--------------
Mi: Ojej, wylało się!
Ja: To nic, to tylko kropelka.
Mi: Nie, to soczek!
--------------
Mi buduje pociąg, mówię że nie pojedzie, bo nie ma kółek:
-Pojedzie, wiesz? ...a może nie.
 
Prace Mi z ostatniego tygodnia:


Ostatnio Mi przejawia artyzm wszechstronnie, później znajduję tego typu dzieła na swoim telefonie (słychać, że się starała XD ):
 
video
 
W niedzielę miałyśmy okazję do innej zabawy manualnej- coroczne pieczenie świątecznych pierniczków. Nie udało mi się pstryknąć fotek, jak Mi wycinała ciacha, bo robiłam to samo, a produkcja szła na skalę przemysłową (w 4 godziny 10 porcji czyli chyba 6 puch) więc konieczny był pośpiech. W każdym razie Mi się spisała, wybierała i wycinała kształty samodzielnie, a później testowała smak i konsystencję :)
 
 
<3

 

14 komentarzy:

  1. Wow, u Was już pierniczki! Super, jak ja lubię takie klimaty!
    U nas też jest "mamusiu, "tatusiu", "babusiu" normalnie rozpływam się za każdym razem :)
    Eh, co począć, że z łobuzami zawsze jest najciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakże! A bycie łobuzem- to dopiero najciekawsze ;)

      Usuń
  2. Swietne sa takie dialogi z dwulatkiem! Chociaz Mi to gada bardziej na poziomie 3-latka... ;)

    Ludzie, ile piernikow, szacun Dziewczyny, ze sie Wam chcialo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już drugi rok pomaga nam robot. Ubolewam bo nie ma tej całej frajdy z babrania się w cieście. No i kiedyś robienie pierniczków trwało cały dzień, a nie tylko kilka godzin. Za to w tym roku Mi piekła pierniki kilka razy :)

      Usuń
  3. Ona nie musi zakładać papci ma od tego ludzi. Hahahahahahha :D tak trzymaj Mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy nowy post? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekamy na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, co u Was? Znowu taaaaaaaki przestój :( A jak zdrówko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza kaszlami (gł po mojej stronie) i czasem katarem (to bardziej działka Mi), to świetnie, nie narzekamy :)
      Notkę dopiero dziś udało mi się wrzucić, ledwo ogarniam wszystko czasowo ostatnio.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)