wtorek, 4 lutego 2014

Projekt 52 - retrospekcja (I rok życia Małej Mi)

To zdjęcia z kolejnych tygodni pierwszego roku życia Małej Mi, od 3 dni przed narodzinami, do dnia pierwszych urodzin.
 











W tym miejscu jakimś cudem mam tygodniową lukę.


















 

14 komentarzy:

  1. Swietna pamiatka! My Bi robilismy zdjecia bardzo regularnie, ale z Nikiem nieraz mijaja 2-3 tygodnie zanim sie spostrzezemy, ze dawno fotek nie pstrykalismy. A wstyd. ;)

    A Mi juz od 8 tygodnia ma swoje zawadiacko-ciekawskie spojrzenie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma! A z aparatem się prawie nie rozstaję, bo jak tylko zostawię go w innym pokoju, to zaraz mi żal, że nie uchwyciłam tego i tego i tego ;)

      Usuń
  2. Magnificent goods from you, man. I have understand your stuff previous to and you are just too excellent.
    I really like what you've acquired here, certainly like what you're stating and the
    way in which you say it. You make it enjoyable
    and you still take care of to keep it smart. I cant wait to read far more from you.
    This is actually a great website.

    Here is my blog post: seo services cape town; http://www.bigmediapresence.co.za/,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks for the compliments and kind words.
      We invite you more often.

      Usuń
  3. ale ślicznotka z Mi! :-)
    też robimy regularnie zdjęcia i z wielka przyjemnością do nich wracamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo cieszę, że mam taki przekrój przez te dotychczas 16 miesięcy życia Mi. Śmiesznie się wraca do zdjęć sprzed jakiegoś czasu, np. po urodzeniu Mi wydawała mi się prześliczna, a kiedy patrzę na zdjęcia z tego czasu, porównując ze stanem obecnym, to prześliczna to ona jest teraz :D

      Usuń
  4. absolutnie piękna od zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznotka :) jak ten czas szybko leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zaraz przedszkole i nie będzie już 24/24 z mamusią :(

      Usuń
  6. Rok z życia Mi w pigułce :) Część zdjęć pamiętam z bloga, część widzę po raz pierwszy- wszystkie są odlotowe, jak cała Mi!
    My, podobnie jak Agata, Elizie "cykaliśmy" fotki co chwilę, a Lila... Hm, no Lila już tak regularnej dokumentacji swoich dni nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dokładnie tak, jak piszesz, część już wrzucałam, a reszta wpadła, bo z danego tygodnia nie było innych.
      Kurcze, domyślam się, że z dwójeczką jest więcej roboty, ale szkoda, bo to są najfajniejsze pamiątki :)

      Usuń
  7. Ale ma czuprynkę i piękna z niej dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w jej imieniu :)
      A czuprynę ma, oj ma! Wiem o tym najlepiej, w końcu ktoś to musi czesać ;)

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)