niedziela, 1 grudnia 2013

Raz o mnie- 25 lat

"Dnia 1 grudnia 1988 roku o godzinie 9:15 urodziła się nasza ukochana córeczka Anna [...]" - tak zaczyna się pamiętnik pisany przez moją mamę ćwierć wieku temu. Babcia pisała kroniki z życia mojego taty od urodzenia do jego ślubu. Wklejała tam różne zdjęcia i pamiątki. Po jego śmierci dostałam te opasłe tomy. To wspaniała pamiątka, nie wyobrażam sobie lepszej. Moje kończą się na przedszkolu, nagrania wideo na podstawówce.
To pierwsze zdjęcie, jakie mi zrobiono. Wigilia 1988 z kuzynami, właściwie braćmi stryjecznymi Łukaszem i Piotrkiem :)

 
Z tatą :)
 
 
A tak wyglądałam w wieku 11 miesięcy:
Z mamą


i z babcią Sonią
(Mi robi identyczną minę)


Niestety nie mam skanera, a aparat zamazuje mniejsze zdjęcia. Na swoim pierwszym paszportowym wyglądam jak Mi tylko z inną fryzurą. Czyli jednak mimo pozornie dominujących genów tatusia, ma coś ze mnie :)

7 komentarzy:

  1. Kochana-przede wszystkim spełnienia, zdrowia i radości z Mi!
    Fajne są takie sentymentalne pamiątki...
    Ciekawe czy nasze panny kiedyś usiądą do bloga i klikną w archiwum :)
    Pozdrawiam i jeszcze raz wszystkiego NAJ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
      No BA! A dla kogo ja to piszę ;)
      I będzie; "Mamooo, musiałaś o tym napisać ?!" ;P

      Usuń
  2. Od nas też Sto lat!! Ale młodzieniaszka z Ciebie :) tych pamiątek zazdroszczę, bo ja mam tylko zejęcia k to nie w jakiejś powalającej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest czego, dzięki nim poznałam swojego tatę, jakiego nigdy nie miałabym okazji poznać, mogę wrócić do momentów, o których nikt już nie pamięta i by mi nie powiedział.
      Dziękuję za życzenia. "Młodzieniaszka"...dopiero się rozkręcam ;)

      Usuń
  3. Wszystkiego Najlepszego!
    No jasne, ze Mi musi miec cos z Ciebie! Chociazby ilosc wlosow, bo sama tez bylas calkiem kudlata w niemowlectwie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      No tak, urodziła się kudłata, jak każdy u nas w rodzinie. Na początku była podobna do mojej mamy. Potem zciemniała, zmieniły jej się rysy, ma coś i ze mnie i z tatusia, ale podobna jakoś bardzo nie jest do nikogo. Jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa ;)

      Usuń
  4. Spóźnione ale z serca Sto lat i Wszystkiego co Najlepsze! Zdrowia szczęścia pomarańczy, niech Ci Mi wesoło tańczy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)