niedziela, 3 listopada 2013

Tup tup, małymi kroczkami naprzód


Od miesiąca Mała Mi płonie z zachwytu nad Peppą Pig. Nawet skojarzyła sobie ze swoją maskotką-świnką, choć wcale do Peppy niepodobną i mówi na nią "Pepa". Mi też podoba się ta bajka, jestem zakochana w brytyjskim akcencie. Wcześniej kilkukrotnie oglądałyśmy Teletubisie, ale są za długie dla takiego malucha, Peppa jest w sam raz (i dużo ciekawsza), więc raz na kilka dni odpalamy, a Mi szczerzy się do ekranu, albo zastyga w skupieniu.
 
 
 Moje Słodziaki
 
 


 

Ta radość "tu jest!"




W zeszły weekend był u nas Tadzio. Jest 1,5 miesiąca młodszy od Mi, a ona wygląda przy nim jak okruszek.
 
No i zaszczepiłam w dziecku miłość do muzyki. Sama prosi o włączenie, podłącza słuchawki, wkłada sobie w uszy, tańczy, śpiewa. Oby w tej dziedzinie wdała się w mamę gustem i słuchem ;)
 
 
Dziś czyściłam buty nad wanną, Mi podchwyciła i kiedy ponownie weszłam do łazienki w wannie leżały dwie pary butów (do umycia?).
Dziś Mi wymyśliła też sposób na samodzielne wchodzenie na łóżko (mam robione na zamówienie celowo wyższe niż w standardzie). Robi sobie schodek wysuwając szufladę stojącej obok komody...
 
I na deser
 
video

Mała Mi chodzi odkąd miała 8 miesięcy, jednak przez cały czas do teraz, nie chciała robić tego w pełni samodzielnie. Domagała się, żebym podała jej palec, albo łapała mnie za róg bluzki i wtedy szła stabilnie i pewnie, kiedy tylko zabierałam jej tę możliwość, osuwała się na kolana i pędziła dalej na czworaka. Dzisiejsze nagranie to jej pierwszy, w pełni samodzielny chód, jak tylko ruszyła to złapałam za aparat- nagrane od trzeciego kroczku ;)
Ps. Przepraszam, że poziomo, ale jakimś magicznym sposobem, kiedy je odwracam w VD nieodwracalnie traci kontrast, więc zmuszę Was do ćwiczeń szyi.

10 komentarzy:

  1. Ale czad, przypomniałaś mi Peppę :) Eliza co prawda oglądała w polskiej wersji językowej, ale też bardzo lubiła. I ja w sumie też :) A Teletubisie to była pierwsza bajka, która w ogóle Ją zainteresowała. Miała wtedy 2lata i wcześniej NIC nigdy w tv Ją nie interesowało. Marcin tak dla jaj przyniósł od kolegi płytę z Teletubisiami i Eliza przepadła :)
    Zawsze uważałam, że Mi to Dziecko geniusz, ale z tym schodkiem przy łóżku to już wygrała po prostu :)
    U nas też ostatnio ostra faza na muzykę, ale tutaj to podpatruje Elizę i na razie cały czas katują jedną piosenkę :( Szczerze mówiąc już słuchać nie mogę: "Bałkanica". Mała tak dupką próbuje kręcić, że schodzi przy tym prawie do parteru :)
    Ah te nasze Dziewczyny, teraz to już będzie coraz fajniej, ja wciąż nie mogę się doczekać kolejnych etapów u Lilki :)
    Buziaki dla Mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na widok Teletubisiów Mi cieszy się pyszczek, ale już filmik ją nudzi, najbardziej lubi początek i koniec, możliwe że dla tego, że są stałe. Czołówkę Peppy też lubi :) Mnie ta bajka urzekła, jest prosta estetycznie, niedługa, pięknie mówiona (nie znam polskiej wersji), ciekawa i ucząca.
      Mi nieustannie zaskakuje, mnie też. Jest sprytna, a to w odniesieniu do rocznego człowieka nieraz bawi. Szczerze mówiąc nie wiem jeszcze kiedy fajniej ;) Zawsze najbardziej lubiłam takie wygadane 2-laty. Jako mama natomiast od początku cieszę się Mi i nie spieszy mi się do kolejnych etapów specjalnie. Niech czas za szybko nie mija, jeszcze zdążymy przeżyć dorastanie i dojrzewanie.

      Usuń
  2. No brawo!!
    U mojej Pati Peppa to była pierwsza bajka, która ją zachwyciła i ogląda ją do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Peppa rządzi :D angielska bije na głowę polską wersję, sama z przyjemnością oglądam ją z dziećmi, śmiejąc się jak dzikus, bo to mądra i zabawna bajeczka :)
    Mi wygląda uroczo ze słuchawkami, kto wie, może przyjdą czasy, że będziemy godzinami stać w kolejce po autograf :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko Agrafko, na razie to do Ciebie można się ustawiać, tworzy Matka i wywiadów udziela ;) Jeśli będzie to w mojej mocy, obiecuję wpuścić tylnym wejściem do garderoby gwiazdy. Na razie jednak Dama odmawia podpisu.

      Usuń
  4. Peppa jest swietna! U nas tez puszczaja ja w oryginale, ale jak narazie chyba matce bardziej sie podoba (ze wzgledu na akcent) niz corce. Bi woli bajki, w ktorych tancza i spiewaja, wiec u nas kroluja "Bubble Guppies", nie wiem czy w Polsce w ogole sa znane.
    No i gratuluje samodzielnych kroczkow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :)
      Wygooglowałam BG, nie znam, nigdy się nie natknęłam na tę bajkę.

      Usuń
  5. Jestem tu poraz pierwszy, a juz ta Twoja mala slicznotka, zauroczyla mnie maksymalnie- sliczna masz coreczke! Bardzo fajny Blog, zostaje tu na dluzej, milo sie czyta o codziennym zyciu mamy i malucha, w szczegolnosci ze sama jestem mama dziesiecio miesiecznego szkraba. Pozdrawiam serdecznie-Iza

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)