wtorek, 3 września 2013

Ślub

W czwartkową noc pojechałyśmy znów do cioci, wujka i Twixiaka. Tym razem zabrałyśmy się samochodem, żeby jakoś dowieźć niemały ślubny prezent. Rano ruszyliśmy do Ustki w ramach przedślubnych przygotowań panny młodej. Jak się okazuje, to był drugi spacer Mi w wózku. Pierwszy odbyła, kiedy babcia zabrała ja do ciotki Lu.
 
Wujek napędzał bolid na spacerze po usteckiej promenadzie.
 
 
Kiedy wróciliśmy do bazy, dołączył do nas tatuś.
 
Podarował córeczce frotkę...
 
 
Twiksiaki; Karmel i Czekolada znów w natarciu
 
 
 
Uroczystość była piękna, a Mi zniosła ją, jak prawdziwy aniołek
 
 
Zdjęcia z uroczystości weselnej wstawię kiedyś, jeśli do mnie dotrą, w każdym razie Mi odstawiona była wzorowo, na porcelanową lalkę. Poświętowaliśmy dwa dni i czas do domu, wracaliśmy też samochodem z portalu blablacar. Wyszło taniej niż pociągiem, wygodniej i spod domu pod dom.
 
Mi nawet zasiadła za kierownicą, zafascynowana suczką leżącą z przodu.
 
 
W najbliższy weekend wracamy, dalej się bawić.
 
Ps. Dziś zauważyłam, że Mi wyszedł trzeci ząbek, co dziwne to górna dwójka!
Zaskoczyła mnie też powtarzając moje słowa "wpada".


6 komentarzy:

  1. Piekny diabelek z malej Mi! ;)
    A co do zabkow, to z tego co czytam na blogach, to dosc czesto dzieciom pierwsze wyrastaja gorne dwojki zamiast jedynek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie trochę uspokaja, bo pomyślałam że może coś nie tak z tymi jedynkami. Poczekamy jeszcze trochę.

      Usuń
  2. Kurczę , nawet nie wiedziałam , że tak może być z tymi dwójkami. My mamy już spore górne jedynki i teraz idą albo dwójki albo trójki, ale jest masakra...
    Oj jak czekam na zdjęcia Mi ze ślubu, mogę się założyć, że zrobiła pannie młodej konkurencję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panna Młoda wyglądała ślicznie, ale Mi wbrew niepisanym zasadom ubrałam w kremową kieckę. Ona nie robi nikomu konkurencji, bo nikt nie zalicza się do jej dyscypliny ;)

      Usuń
  3. Ale śliczny diabełek! Uwielbiam te jej włoski puszyste :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama woła na nią Wełniaczek.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)