wtorek, 24 września 2013

Pomalutku

Tak Mi chorowała:
 


Tu w zimowym śpiworku samochodowym. Do schrupania jest na tym zdjęciu.
Dziś włączyli nam ogrzewanie, już nie będzie trzeba się tak opatulać i może się w końcu wykurujemy.
 
 
Komputeromaniak, następne pokolenie już w macicy będzie odbierać e-maile.
 

 
Pisałam już dość dawno temu, że nauczyłam moją Owieczkę schodzić z łóżka- właśnie w ten sposób:





 
 Śnięty pokąpielowy dzieć w poTwixiakowej pandzie.
 
 
Padała nawet w trakcie zabawy w ciągu dnia. Mój chory Aniołek.
 
 
W niedzielę poszłyśmy świętować 13. urodziny wujka Mi.
Mi pojechała swoim autkiem. Po drodze zebrałam pierwsze w tym roku kasztany :)
Mi z pierwszym w życiu kasztanem i żołędziem (w drugiej rączce)
 
 
Mi (jak zwykle) zadziwiła wszystkich swoim spustem. Najadła się kwaśnego żurku, wciągnęła górę buraków, których po kolejnych dokładkach wciąż było jej mało, zapiła wodą, a na deser pogryzała kawałki schłodzonego arbuza.
 
 
Usłyszałam też, że bardzo dużo rozumie jak na swój wiek i że taka mała, a już dobrze wie, czego chce. Oj tak, już Mi umie pokazać i zadbać, by dostać wszystko, czego pragnie ;)
Baba przywiozła dla Mi świeże malinki, wiejskie jaja i jabłka. Aplikowałyśmy następnego dnia.

Mi z wujkami
 
 
Najukochańsze stópki <3
 
 
Długo się nas to cholerstwo trzyma, Mi już nawet rozumie, że nosek trzeba czyścić i nie marudzi po akcji z aspiratorem. Mądra dziewczynka. Ma się zdecydowanie lepiej już, praktycznie zdrowa.
Odzwyczajanie od piersi też na spokojnie, wczoraj nie widziała cycusia w ogóle, dziś rano tak, bo trochę się boję żeby jeszcze na koniec nie dostać zapalenia.
Jesień już, jest tak... mojo.

4 komentarze:

  1. Biedna. Widac na zdjeciach, ze wymeczylo ja chorobsko. Najwazniejsze, ze jest juz praktycznie zdrowa.
    A na zdjeciu gdzie Mi stoi ubrana w dzinsy i zielona bluzeczke, wydaje sie strasznie "dorosla"! Dalabym jej spokojnie 2 latka! To chyba przez te burze lokow! Kto by pomyslal, ze to taka kruszynka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ona generalnie ma taką "dorosłą" buzię od początku prawie. Poza tym nie jest tak niemowlęco tłuściutka, no i włosy. Jak nie ma porównania wzrostu, to ja też widzę w niej przedszkolaczka. Sporo też zależy od stroju.

      Usuń
  2. U nas też było i jest dużo więcej snu w czasie tego choróbska. Niestety mimo inhalacji kropli zaleconych przez p.Doktor wcale lepiej nie jest. Gorzej też nie, no ale... Żal mi już Jej strasznie, bo nos cały czas zawalony. Na szczęście w zabawie i próbach chodzenia Jej to nie przeszkadza. Gorzej z jedzeniem :( Więc ja bym tak poprosiła chociaż połowę apetyty Mi, dla Lilci :) Cycek raz Ją ratuje, a raz doprowadza do szału bo chce ssać, a nie może, bo Jej gluty spływają. No koszmar jakiś. Ja osobiście uwielbiam jesień, odżywam wtedy po lecie, którego za bardzo nie lubię. Tylko, że ta jesień jakaś taka smutna na razie, pewnie w dużej mierze przez chorobę małej... Trzymajcie się Dziewczyny już tylko zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też tak na początku (zanim zabrakło pokarmu) przeziębienia było, co się dorwała do cyca, to zaraz przestawała ssać, bo nie da się cycać i oddychać przez usta jednocześnie... i oczywiście cycek cały w glucie :P

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)