poniedziałek, 19 sierpnia 2013

(Prze)twórczo

Wczoraj miałyśmy wieczór przyjemności dla mamy i córki.
Tancereczka jak zwykle dziamająca
 
video
 
A dziś wzięłyśmy się ostro do pracy. Najpierw poszłyśmy na targ po zakupy, a po powrocie praca wrzała. Efekt; dwutygodniowe wyżywienie Mi za 13zł (warzywa) + 7zł (2 piersi z kurczaka kupione w mięsnym) + to, co dodam (jajko, ryż/makaron, koperek/pietruszka)= za mniej niż 2 zł dziennie mamy po dwa słoiczki i wiem co do nich wkładałam, za gotowce zapłaciłabym ok 11zł/dzień, wniosek nasuwa się sam.
 
barszczyk, cukiniowa, brokułowa, krem kalafiorowy, dyniowa, pomidorowa i warzywna
dumna mama ;]
 

Mi nie omieszkała pomagać

 

8 komentarzy:

  1. No mama dałyście czadu z tą domową produkcją :) Na zdrówko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pierwszy raz taka duża, na ogół po 4 porcje robiłam.

      Usuń
  2. O jak Ty masz czyściutko w szafkach z rurami :P
    Az mi wstyd, u mnie jest gorzej ":PPPPPP

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tak robiłam i byłam pełna dumy, że WIEM CO JEM.
    Mała Mi w kuchni rządzi :)
    Cudna jest!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest satysfakcja. Pięknie pachnie to jedzonko, a Mi chętnie zjada :)

      Usuń
  4. Ja tez gotuje wlasne zupki i obiadki dla Nika. Nie ufam gotowym sloiczkom, nawet jesli sklad podaje tylko warzywo lub owoc. Podejrzane mi sie wydaje, ze dzieci rzucaja sie na sloiczkowe jedzenie, ale domowego juz nie chca. Czyli producenci MUSZA cos tam dodawac... Wole zrobic wlasne i wtedy wiem, ze nie ma tam ani sztucznosci ani niepotrzebnego cukru czy soli. Mam nadzieje, ze za rok juz uda mi sie znalezc czas na ogrod i bede miala tez wlasne warzywka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaobserwowałam odwrotną zależność, że po spróbowaniu domowego, dzieci plują słoiczkami. My łączymy, jak jest domowe, to je domowe, jak nie ma to kupne, Mi lubi wszystko. Życzymy ogródka, sama chciałabym mieć...i sad mmm :)

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)