sobota, 3 sierpnia 2013

Powrót i fotorelacja

W środę wróciłyśmy z wygnania. Zaraz po powrocie zdałam egzamin teoretyczny na prawko :) Praktycznego jeszcze nie miałam. Mi została z babcią. W trakcie naszego pobytu nad jeziorem troszkę urosła i jeszcze bardziej się rozgadała. Czas spędzała głównie ganiając za zwierzakami, taplając się w baseniku i wyrzucając z kartona stare zabawki mojego brata. Na trochę przyjechał wujek z praciocią. Odwiedzili nas też wujek z ciotką i kumplem Twix-akiem. Pojechaliśmy z nimi nad inne jezioro i Mała Mi nawet chwilkę popluskała się w zimnej wodzie. Wczoraj cały dzień spędziłyśmy z ciocią Marią na wybieraniu dla mnie sukienki i butów, które pasowałyby dla świadka na ich ślub, Mi dzielnie nam towarzyszyła. Potem po raz drugi w życiu miała dzień lasu (pierwszy raz był, jak jechałyśmy nocnym pociągiem nad morze), bo padła bez kąpieli i jedzenia.
Mała Mi już zdecydowanie wie, czego chce i się tego domaga. Jest nieustępliwa. Wskazywanie ręką zamieniła na bardziej precyzyjny palec wskazujący. Wczoraj np. zażyczyła sobie mojego jogurtu naturalnego, a po nim oblizywała usta języczkiem. Nauczyła się też bezpiecznie schodzić z łóżka, za każdym razem a nie wybiórczo jak wcześniej. Na wyjeździe co chwilę latała pershingiem po schodach. Lubi zabawę w "daj", chętnie oddaje przedmioty, ale wyraźnie oczekuje szybkiego zwrotu.
Niektóre maluchy miewają koszmary, a Mi potrafi wybudzić się własnym gromkim śmiechem. Sądząc po mimice i częstych zmianach pozycji, miewa raczej sny akcji niż horrory.

mała pomocnica


basenowanie w asyście zwierzaków



 
chwila na sucho


i znowu basen



i znów 


 "Taka duża"


Ej! Co ty robisz?!

 
Wypijesz mi całą wodę!
 

 Czy ona kiedyś przestanie?
 

Mały uciekinier
 
 
Cicica


Poważna rozmowa


 
Zabawa w kotka i Myszkę


"Ja to zrobię"



"aja"


ale słońce




Jak to się otwiera?



dodmuchamy




Chwila wytchnienia na mamie

 
"bebE"



"opa"



"kuku"



Od razu widać, że łobuz.


kuperek

 
 

6 komentarzy:

  1. Pieknota mala i widac, ze ruchliwa jak zywe srebro!
    I czy mi sie wydaje, czy ida jej gorne jedyneczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynki idą i idą. Ruchliwa i wszędobylska jest, nie do okiełznania.

      Usuń
  2. Jejku jaka Ona jest śliczna:) No świetną masz córeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i łobuz ale słodki i kochany :) U nas Lila oddaje przedmioty ale tylko tacie :) i też się domaga ale krzykiem, tego czego chce, jeszcze nie pokazuje. No i my wreszcie mamy od paru dni te górne jedynki, ale potwornie długo wychodziły. Elizie znacznie szybciej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej zaczęły wychodzić w wieku dwóch miesięcy, obecnie ma 10 m-cy i dwie dolne jedynki. Mimo tego, gryzie żarełko bez problemu.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)