piątek, 16 sierpnia 2013

Po ucieczce

Po tygodniu z musu przesiedzianym w domu, spontanicznie podjęłam decyzję, że jedziemy nad morze. Wykąpałam i położyłam Mi, po czym pędem nas pakowałam, żeby zdążyć na (nocny) pociąg. Nawet się nie obudziła, kiedy wkładałam ją do chusty.
 
 
Dzień powitałyśmy robiąc tatuśkowi niespodziankę, absolutnie się nas nie spodziewał. Babcia też się zdziwiła, kiedy zadzwoniłyśmy z pozdrowieniami, w końcu widziała nas jeszcze po południu, a to dość długa podróż. Mi poznała dwóch nowych wujków. Na obiad udałyśmy się tradycyjnie na rybkę. Mi zjadła połowę mojej marchewki (surowej) i ponad połowę sporej porcji wędzonego na ciepło łososia z cytryną! Moje dziecko ma niemal nieograniczoną pojemność, potrafi opróżnić obie piersi, wypić cały niekapek soczku i jeszcze zaglądać mi do talerza.
 
 
Spędziłyśmy z tatusiem czas do wieczora, a później pojechałyśmy do ciotki. Twixiak przerósł Mi i teraz to ona będzie nosić ubranka po nim. Dzieciaki mają już całkiem niezły kontakt.
 
 
W ciągu spędzonych tam 6 dni były spacery, ponowny wyjazd do taty i grill. Dzieć wywietrzony i nawdychany jodu, zdatny do użytku. Tu jadła w ruchu na shoppingu;
 
 
Ostatniego dnia wróciłyśmy jeszcze raz spędzić trochę czasu i pożegnać się z tatą, a stamtąd pognałyśmy prosto na nocny pociąg. 
 
"nasz brum, tam"
 

 
W pociągu Mi miała towarzystwo dziewięcioletniej dziewczynki. Nie jest przyjemnie wracać do domu po takich wojażach. Gdyby chociaż dało się odpocząć...przynajmniej posegregowałam wczoraj ciuchy Mi, ma 5 dużych kartonów łachów w tym jeden po pralce, nie licząc tych, które są na nią aktualnie dobre. Na razie od powrotu nadrabiam zaległości towarzyskie i sprzątam, głównie piorę.
 
 

3 komentarze:

  1. Dziewczyny! Wow! No to pełen spontan, ale za to Tatuś jaką miał niespodziankę! U nas ostatnio też z apetytem nie najgorzej, ale Wasza Mi to żarłoczek :) No i ten cyc podczas zakupów :) U nas Lila wymaga absolutnej ciszy i spokoju podczas cycania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Mi może jeść w każdej sytuacji i pozycji. Nawet jak ja się położę, to ona staje nade mną, schyla się i tak je robiąc koci grzbiet. Aktualnie moje dziecko zjada dziennie 3-4x obie piersi, 200ml kaszki wielozbożowej + ok 100g owoców, 190g (akurat takie mam słoiczki) zupy+żółtko, 190g obiadu swojego i połowę mojego talerza (ryż/makaron/jogurt/kefir/marchewka/ryba/zupa/...), ok 60ml soku+ woda, dodatkowo jakieś paluszki, skórki chleba itp.
      ...i wciąż buntuje się przeciw pustej miseczce. Mimo tego życzę wszystkim mamom takich dzieci chętnych do jedzenia wszystkiego, bo nadal nie znalazłam nic, co by jej nie zasmakowało.

      Usuń
    2. ...dodam, że Mi waży aktualnie 7 kg i spadła sporo poniżej siatki centylowej.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)