piątek, 14 czerwca 2013

Jak w raju

Wczoraj była pogoda idealna, a nie często to mówię. Było ciepło, ale słońce skryte za obłoczkami nie paliło, wietrzyk letni powiewał, wszędzie pachniało słońcem, wiatrem, rzeką, trawą. Piękny dzień. Udałyśmy się z Mi i znajomym na dłuższy spacer na plac zabaw i nad rzekę. Marzyło mi się jeszcze tylko zanurzyć w wodzie. Same takie dni poproszę.
Mi rozumie wzajemność w zabawie. Kulam do niej piłkę, oddaje w ten sam sposób. Podobnie z samochodzikiem. Rozumie "daj" i sama też powtarza. Poza tym cieszy mnie, że potrafi dość długo zająć się sama sobą.
A przedwczoraj upiekłam żeberka, o takie;



6 komentarzy:

  1. Ymmm, żeberko... poproszę takie! Mniam,mniam. A Wasz dzień? No rzeczywiście idealny! U nas już teraz smaży, ale na duchotę się na razie nie zapowiada. Lila jak na razie rozumie "chodź do mnie", a z zajęciem się sobą bywa różnie, jak coś Ją zainteresuje to i owszem :) Ale jak jest nuda, to nie ma zmiłuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się skończyły. Odespałaś cudowną noc?

      Usuń
  2. Tak, odespałam, z nawiązką :) Dziecko cyca się domagało, a matki dobudzić nie można było... A żeberka będę musiała upiec, bo smaka mi narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że moja już w nocy nie skrzeczy o cyca, przyjemnie jest się wyspać. To do garów i smacznego :)

      Usuń
  3. A co tam u Was ciekawego przez weekend się działo? Udało się sfotografować ząbki? Nasze powoli widać przy bardziej szczerym uśmiechu :) Zarąbiaście to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie skupiłam się w ogóle na tych ząbkach, zdjęcie trafię pewnie kiedyś ot tak, to wrzucę. A weekend spokojnie.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)