czwartek, 6 czerwca 2013

8 tyg

Tatuś sklepy obłupił i Mi naklejki ścienne kupił. O, taką rybkę


i kaczkę jeszcze oraz inne pierdołki za małej Mi uśmiechołki. Chwilowo nie ulewamy, co ulgą jest dla koszulek mamy.
Teraz Mi ma więcej naklejek, ale płaskich, nie takich piankowych. Zakupiłam dawno temu w "biedotce".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)