wtorek, 28 maja 2013

Zostałyśmy same

Niedzielny Dzień Matki upłynął przyjemnie i spokojnie. Wybrałam się na zakupy i wróciłam z prezentem (nawet kilkoma ;)). W zeszłym roku na Dzień Matki i Dziecka zakupiłam chustę, w tym dmuchany basen, na tyle duży, że latem zmieścimy się w nim razem. W domu jako niespodziewankę dostałam pudło lodów i dzień minął, a od poniedziałku jesteśmy same. Luby wyjechał na tygodniową delegację. Przez tą nagłą zmianę planów musiałam odpuścić wizytę u dentysty i zawiesić jazdy.  Na pocieszający poniedziałkowy obiadek pysznie udało się penne z awokadowym pesto.
Długo same nie pobędziemy. Jutro rano przyjedzie do nas dziadek zamontować w końcu kraty na okna i zabierze nas do siebie. Zostaniemy tam do końca tygodnia, a potem wrócimy do naszego "więzienia". Dobrze, że wyrwiemy się na trochę z domu, bo pogoda nie zachęca do wystawiania nosa, nawet w mieszkaniu mamy zimno. Jeszcze tylko pakowanie i w drogę.

6 komentarzy:

  1. Obiadek wygląda pysznie :) Szkoda, że ja nie lubię awokado. Zapraszam do mnie na candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awokado samo w sobie jest mdłe, ale można je różnie fajnie przyżądzać.

      Usuń
  2. No u nas też zimno w domu. Czekamy na prawdziwe lato!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna wiosna, na jej miejscu czułabym się pominięta. Jeszcze jej czas, a wszyscy wkoło krzyczą, że chcą lata. Ja tam biorę co jest.

      Usuń
  3. My na szczescie sami sobie wlaczamy/ wylaczmy ogrzewanie, wiec mamy ciepelko. No i u nas (z wyjatkiem soboty) jednak temperatury troche przyjazniejsze czlowiekowi. :)

    Milego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)