sobota, 11 maja 2013

Narcyzek

Mi bardzo lubi dziewczynkę z lustra. Uśmiecha się do niej, gaduli, przybija piątkę. Dziś jednak postanowiła spoufalić się jeszcze bardziej i dawała lustrzanej panience buziaki.

Najważniejsze to kochać siebie.
 
 
Co jest lepsze od Małej Mi? Dwie Małe Mi!
 
 

8 komentarzy:

  1. No nie ma to jak siostra bliźniaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo alter-ego ;) (już się boję ;P)

      Usuń
  2. Chyba malej Mi marzy sie rodzenstwo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie, w swoim czasie, jeszcze musi troszkę poczekać.

      Usuń
  3. po prostu do schrupania, Matka jest miłośniczką uroczych małych dziewczynek a Twoja właśnie taka jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam się bać! Ale ona zupełnie niezjadliwa jest, drobne to takie, mięsa niewiele, nawet tłuszczyku nie ma, a włosy w zęby by weszły i przełyk drażniły i jeszcze patrzy tymi ślepiami, wyrzuty sumienia wywołuje. Jak wskazują badania licznych studiów przypadków, uzależnia od pierwszego razu, a to problem, bo drugiej takiej nie ma. Dlatego PROSZĘ MI NIE JEŚĆ DZIECKA.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)