czwartek, 23 maja 2013

Machająca gaduła

Egzamin teoretyczny zaliczony cztery razy pod rząd, dopuszczenie do jazd. Pierwsza jazda za mną. Na placu poszło rewelka, więc wyjechaliśmy na jezdnię. Przejechałam przez dwa ronda! Stresik był, bo i ruch największy o 15, a to centrum miasta. Wysiadłam z autka czując na sobie te emocje, a w głowie tylko "Ja chcę jeszcze raz!". Podobno jestem bardzo pojętna i jest ze mnie materiał na dobrego kierowcę ;)
Mi gada przedużo i prawie cały czas. Czasem wydaje mi się, że jej niewyraźne jeszcze "papa", "mama", "tata" i "zizia" (dzidzia?) są świadome, innym razem że "bababuje" kompletnie bez spodziewanego sensu. I jak tu rozróżnić co było/będzie pierwszym słowem? W każdym razie samodzielnie wydawane dźwięki ekscytują Mi i co chwilę słyszymy coś nowego. Od naszego wyjazdu zaczęła też co chwilę machać. Wcześniej robiła to na pożegnanie. Pokrzykuje, uśmiecha się, zaczepia. Widać, że próbuje się komunikować z otoczeniem. Moja mała istotka społeczna :)

4 komentarze:

  1. Ja podczas pierwszej jazdy wyjechałam na miasto i niebezpieczne skrzyzowanie, to chyba była najwazniejsza lekcja podczas kursu :)
    Do tej pory zachowuję zimna krew w czasie jazdy, nawet jak ktos jedzie na czołówkę ze mną.

    Jeśli chodzi o Mi w słowa w tym wieku nie sa świadome. Zuzka kilka razy mówiła mama a potem przestawała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona też tak właśnie, ale nie jestem przekonana, np kiedy pod kończąc rozmowę z babcią mówi "baba papa" i macha rączką.

      Usuń
  2. Mala Mi to typowy rozwoj dziecka przeskakuje o dobre pol roku! ;)

    Mi instruktor na kursie prawa jazdy powiedzial, ze sie na kierowce nie nadaje. Tymczasem egzamin zdalam (za 3 razem) i jezdze juz sobie prawie 10 lat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego o pół roku? Rozwija się szybko, ale bez przesady. Mam nadzieję, że za pół roku jak większość dzieci będzie już samodzielnie mówić i chodzić.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)