piątek, 10 maja 2013

54 dni- urodzinowo

1.12. Świętowanie cały dzionek mamusiowych urodzin. "Gości przyszło co niemiara; chrabąszcz, motyl, mucha stara, przydreptały dwa pająki...". Myszka po zabawki sięga, jeśli w buzi nie jest ręka. Zęby idą, potwierdziły się mamuchowe "widzi mi się". "Ata" jej się powiedziało, już do "tata" zabrakło mało ;)

U babci

 
O jaaa!
 

Kocurkoś
 
 

5 komentarzy:

  1. Fajna! Widze, ze jak byla mlodsza to jeszcze te niesforne loczki dawaly sie utemperowac! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, względnie, bo wtedy nie były loczkami tylko proste, ale i tak jedyne co dawało się z nimi zrobić to zaczeska "na hitlerka".

      Usuń
  2. Bym mogła na nią patrzeć i patrzeć, jest śliczna. Ale nie ma to jak własne cudo na żywo ;-) A jakie Mi ma piękne oczka, jej! Buziaki dla Pięknotki małej :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadza się, innr dzieci mogą sobie być śliczne, ale nic nie pobije możliwości obserwowania takiego malucha na codzień.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)