niedziela, 21 kwietnia 2013

Przeniesiona przez próg

10.10.-trzeci dzień życia. Po kontroli Misiowych szmerów na serduszku, do domu czas. Zakochana babcia Misia przyjechała specjalnie, żeby przewieść nas trzy przecznice. Jeszcze się taka nie przysłużyła, a już jej zapewnili szoferkę i pełną obsługę. Mamuśka musiała zrezygnować z bycia konsekwentną i dla spokojnego funkcjonowania zamówiła smoka, który w jednej chwili stał się najlepszym przyjacielem dziecięcia. Pojawił się natomiast problem, jak przypiąć fotelik w samochodzie, pierwsze razy nie zawsze idą gładko.
Nareszcie przestały kłuć, budzić i przeszkadzać te pastelowo odziane stwory i okazało się, że dziecię 6godzin ciągiem bez problemu przesypia, a karmi się w dzień co 3-4 godziny. Pierwsza kąpiel z parentsami punkt 20:00. Pierwsza i jedyna noc na wyprofilowanym barłogu z mamy, bo łóżeczko w częściach, a o spaniu w wózku mowy nie było, gdyż preferencja pozycji "na żabkę" na brzuszku zbyt silna.
Mi przykryta moją bluzą w drodze ze szpitala do domu
i w ramionach dumnej babci

 na koniec porównanie w tym samym pajacu wtedy i teraz
 
 

4 komentarze:

  1. Jakie piękne maleństwo! Gratulujemy szczęśliwej mamie:) Cieszymy się, że pierwsze chwile w domu przebiegły dobrze. Tak to jest, że pierwsze razy są z reguły najtrudniejsze, a jak to dotyczy takich małych szkrabów,to już szczególnie! Trzymamy kciuki za kolejne dni i ściskamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Dla mnie od początku macierzyństwo jest łatwe i przyjemne, a to za błogosławieństwem tego dziamdziaka, nie sprawiającego żadnych kłopotów. Nie wiem co to nieprzespane noce, wyjące dziecko, depresja poporodowa, karmienie niejadka, afery przy kąpieli itd. Z drugiej strony myślę, że w tym z kolei jest sporo mojej zasługi przez nastawienie, spokój i sposób traktowania Mi. Oby tak już zawsze. :)

      Usuń
  2. Wow, niexle że jeszcze na nia ubranko od czasu porodu pasuje, nawet jesli wtedy było troche za duze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pajacyk rośnie razem z nią. Mi ma 6,5kg teraz i nosi ubranka na 68, ten pajac jest na 50-56 i wciąż pasuje. To również efekt zmiany pór roku, wcześniej upychaliśmy pod to więcej łaszków i skarpetek, teraz tylko body i rajstopki na ogół.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)