wtorek, 23 kwietnia 2013

Pierwszy spacer- 12 dni

20.10. przyjechał wujek Kuba i wybraliśmy się na pierwszy spacer. Mama kangurzyca niosła swe Maleństwo w kokonie. Chustujemy, chustujemy! Maryśka nie wie nawet, co to wózek, może wcale się nie dowie.
 
9-letni wujek trochę niepewnie pierwszy raz trzymał siostrzenicę na rękach
 
A później występował w roli fotografa.
Mi z rodzicami i babcią Misią.

 
 Trzy wiedźmy
 
 


8 komentarzy:

  1. Ja też dużo nosiłam w chuście. Nawet w domu. Mój synek urodził się w styczniu i tylko kilka razy był w wózku, a tak to ciągle w chuście. :) Teraz ma 15 miesięcy i dla mnie jest już za ciężki, ale narzeczony ma się nauczyć wrzucać młodego na plecy to znowu będą spacery w chuście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jaką chuste masz?
    Ja sie chustowałam ale nie potrafie wiązać na plecach i obecnie szukam nosidła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elastyczną Pentelki, spisuje się świetnie.

      Usuń
  3. Malutka Kropka, na zdjęciu z tatusiem i mamusią nawet jej nie zauważyłam, dopiero po dłuższej chwili zobaczyłam kawałek pajacyka ;-)
    Fajna z Was rodzinka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo i w końcu mogliśmy zobaczyć - jak przypuszczam- tatę tej małej słodkiej czekoladki :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)