poniedziałek, 29 kwietnia 2013

46 dni

Myszce udało się w końcu obrócić z brzuszka na plecy. Taki silny dzieć! Odpadł ropień szczepionkowy, już nie musimy kąpać rączki tylko do połowy.

2 komentarze:

  1. Gratuluję i zazdroszcze. Alan do siadania to się rwie, ale, przewroty coś mu nie wychodzą. Ostatnio nawet nie próbuje. Chyba się poddał ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona uwielbiała się na tym etapie turlać, teraz zajęta jest chodzeniem przy meblach i przewroty stały się mało atrakcyjne.

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Wpadaj częściej :)